CZUJĘ I MOTYWUJĘ

100 dni do porodu! Tylko czy aż tyle?

29 kwietnia 2017

Wiecie co, ten post powstał zupełnie przez przypadek 😉 Często pytacie co u mnie słychać, jak się czuje i jak idą przygotowania. Dopiero co w grudniu dostaliśmy swój prezent gwiazdkowy i zobaczyliśmy dwie kreski na teście. W końcu zdaliśmy egzamin pozytywnie po paru miesiącach oblewania go 😉 Zaraz kończę 26 tydzień ciąży, a do samego porodu zostaje 100 dni… Aż czy tylko tyle? Z jednej strony to dużo, z drugiej strasznie mało. Czas pędzi mi wyjątkowo szybko i codziennie zastanawiam się kiedy to mija?! Przecież dopiero zastanawiałam się czy ta druga blada kreska to właśnie to?! Biegałam na badania krwi i do lekarza oczekując momentu kiedy ujrzę swoją malutką fasolkę. DSC_0469Coraz bardziej rośnie w nas świadomość, że zostaniemy rodzicami po raz drugi. Maluszek bardziej daje o sobie znać, ma swoje ulubione pory aktywności. Zupełne przeciwieństwo Leny, ona kopała 24h 😉 Co ciekawe, nasza pierworodna to istny wulkan energii, czasami zastanawiam się skąd ona czerpie tą siłę i potrafi tak cały dzień! Podobno (tak głoszą inni rodzice,) drugie dziecko jest spokojniejsze… Cóż, niebawem się przekonamy na własnej skórze! Jeżeli oglądacie nas na Instagramie to macie okazję widzieć filmiki szalejącej starszej siostry i małego bobaska, który jeszcze dość nieśmiało kopie w brzuszku, co za tym idzie nie macie okazji zobaczyć prawdziwych rewolucji brzuszkowych.

Jeżeli chodzi o sprawy organizacyjne i wyprawkowe to póki co jesteśmy daleko w tyle… Często czytam, że Wy, będące w podobnym tygodniu lub nawet młodszej ciąży macie ogarnięte już prawie wszystko… My natomiast oprócz paru gadżetów i ciuszków nie mamy nic… W pokoju dzieci została wymieniona tylko podłoga, musimy odświeżyć ściany, zmienić parę dodatków i urządzić całość od początku. Tak właśnie taki mam plan, nowy lokator, nowy pokój 😉 Właściwie chciałabym mieć już wszystko gotowe. Przy Lenie jakoś szybko opanowało mnie szaleństwo i w tym okresie miałam już zdecydowanie więcej, prawie wszystko. Teraz emocje są również ogromne, ale do wszystkiego podchodzę bardziej spokojnie i wiem, że zdążę ze wszystkim… Bo zdążę, prawda? 🙂 Tak serio, to powoli chcę się zabrać za sprawy organizacyjne, by później zamiast latać po sklepach móc odpocząć. Czeka mnie bardzo miły okres szykowania wyprawki.DSC_04888Rośnie też we mnie strach przed drugim porodem. Teraz przynajmniej wiem co mnie czeka. Za pierwszym razem nawet nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. Jednak czy to dobrze, że wiem co mnie czeka? Właściwie sama nie wiem, zastanawiam się nad znieczuleniem 😉 Decyzja, w którym szpitalu urodzę już też zapadła. Dość szybko wiedziałam, czego chce tym razem. Myślę także nad szkołą rodzenia. Żałuję, że nie chodziłam na takie lekcje za pierwszym razem, przez co podczas porodu często byłam zagubiona i zdezorientowana. Podejrzewam, że wiedza nabyta przez nas podczas zajęć zdecydowanie ułatwiłaby mi wydanie na świat swojego szczęścia.  Jeżeli chodzi o sprawy blogowo-ciążowe to mam dla Was przygotowane parę ciekawych i przydatnych postów. Coś czuję, że niebawem będą same takie artykuły na blogu 😉 Wybaczcie, ale tak bardzo mnie to cieszy, że zapominam troszkę o innych tematach i najchętniej piszę o tym! W końcu zaraz moja ciąża dobiegnie końca. Skoro już naskrobałam dla Was taki spontaniczny post to powiem Wam, że zaglądajcie na Facebooka bo tam ciekawy konkurs z laleczkami;)

konkurs

Lena: Sukienka – C&A , Mama:Sukienka – Prezent, Karty do zdjęć – Madlenka Cards

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like