CIĄŻA DLA DZIECKA LIFESTYLE MOTYWACJA

A na imię będziesz miała… Wybór imienia – najtrudniejsza decyzja w ciąży?

10 lipca 2017

Wydaje mi się, że decyzja co do imienia to jedna z najtrudniejszych decyzji podczas ciąży. Przynajmniej my tak mieliśmy i to dwa razy! Nie było tak, że żadne imię nam się nie podobało lub odwrotnie – bardzo podobało… Mieliśmy swoje typy, ale… Ale jesteśmy oboje uparci jak osły i zawsze coś było nie tak 😉 Wiecie… moje propozycje niezbyt podchodziły P. natomiast jego nie odpowiadały mi.  W pierwszej ciąży minęło sporo tygodni, w końcu miałam dość zwracania się do brzuszka inaczej niż imieniem. Chciałam przyzwyczajać się do tego pięknego brzmienia, nawiązywać więź. Wydawało mi się, że jeżeli nadamy dziecku imię będzie jeszcze cudowniej i rzeczywiście, kiedy zapadła decyzja, a my mówiliśmy do brzuszka LENA jakoś wszystko nabrało innych barw i stało się bardziej rzeczywiste. Piękne!2 7

W drugiej ciąży było podobnie, a może i gorzej. Za pierwszym razem odrzuciliśmy wiele imion dla dziewczynek więc teraz mieliśmy trudniejsze zadanie. Nie było żadnej listy z propozycjami jak za pierwszym razem i pomysłów.  Wydawało nam się, że się nie zdecydujemy… Tyle imion, ale z każdym coś było nie tak. Owszem jest mnóstwo pięknych imion, ale w momencie kiedy mamy wybrać jakieś dla swojego dziecka to mimo wielkiej sympatii do konkretnego imienia jakoś nie potrafimy sobie wyobrazić, że właśnie nasze dziecko będzie się tak nazywało… Tak naprawdę to braliśmy pod uwagę tylko jedno imię, tylko ono spodobało się mi i Patrykowi i pojawiło się zupełnie przypadkiem… Chyba właśnie tak miało być… Los zdecydował za nas! 🙂

Zanim Wam jednak je zdradzę to opowiem Wam nasze historie związane z wyborem, troszkę przeciągnę, a co! Otóż znacie to… ? Proponujesz jakieś imię drugiej połówce lub ona tobie i nagle okazuje się, że jakieś imiona przypominają Wam osoby, których nie lubicie? Dowiadujecie się wtedy ile osób nie darzycie sympatią 😉 To śmieszne, ale i jakże prawdziwe! Mi osobiście pewne propozycje faktycznie kojarzyły się z innymi ludźmi, natomiast P. miał bardziej bujną wyobraźnię i jemu pewne moje wybory przypominały różne dziwne rzeczy… Nie chciałabym mówić tutaj o tych imionach, bo nie chcę śmiać się z żadnego. Zostawię to dla siebie, ale wierzcie mi czasami chwytałam się za głowę i głośno śmiałam!01 Naszym wspólnym priorytetem przy tej ważnej decyzji było dobro naszych dzieci. Pamiętajmy, że wybierając imię robimy to bardziej dla nich niż dla nas samych! Przy Lenie braliśmy nawet pod uwagę zagraniczne imię, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że postawimy na klasykę. Polska to kraj gdzie ludzie nie są zbytnio wyrozumiali, nie zawsze akceptują decyzję innych. Dajmy na to jakąś Panią życzliwą prosto z internetów, jej powołaniem życiowym jest wyśmiewanie i hejtowanie w życiu wirtualnym i prawdziwym. Ile ja się naczytam tego obrażania ludzi bo decydują się na takie czy inne imię dla pociechy… Dlatego też woleliśmy uniknąć smutnych sytuacji w szkołach czy z życiu codziennym. Szkoda, bo uważam, że każdy z nas ma prawo nazywać dziecko jak tylko chce, a inni powinni to akceptować i MILCZEĆ by nie obrażać innych. Skoro coś się komuś nie podoba, a może swoim gadaniem skrzywdzić innych to lepiej nie mówić nic! My należymy do osób tolerancyjnych i mamy nadzieję, że reszta społeczeństwa w końcu też ,, dorośnie” w pewnych kwestiach 😉 Chociaż poniekąd prawda jest taka, że niektóre imiona mogą skrzywdzić nasze dziecko i tutaj stwierdzenie ,,każdy ma prawo nazywać dziecko jak chce jest trochę naciągnięte…” Są skrajne przypadki dlatego warto pięć razy przemyśleć decyzję 😉 Nie kierujmy się także naciskami rodziny czy znajomych na jakieś imię! To nasza decyzja, nasi bliżsi mieli swoją szansę na nadawanie imion lub będą ją mieli, tą decyzję podejmujcie samodzielnie.3 5Za pierwszym razem jak i drugim chcieliśmy również być ,,inni” i postawić na mało popularne imiona… Wyszło na to, że w domu mamy LENĘ, jedno z najbardziej popularnych imion i dla drugiej córeczki wybraliśmy również popularne imię… Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że decydując się na nie, robiliśmy to świadomie i razem. Nasza druga córka zatem będzie nosiła jedno z najpiękniejszych imion dla nas… A nazywać się będzie… NADIA i mimo tego, że może nie wszyscy akceptują to imię, dla nas LENA I NADIA to para doskonała i wymarzona! A jakie są Wasze historie?8

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Reply Monia 10 lipca 2017 at 08:56

    Piękne! pięknie brzmi Lena i Nadia ślicznie ❤ my zatem rowniez wybieralismy imie razem.ja wyczytywalam z internetu..a Dawid sluchał i zatrzymalo się na Julia i mamy naszą śliczną Julke

  • Reply Aga 10 lipca 2017 at 09:14

    U nas tatusiem uparł się na imię Nikodem a ja od 4 miesięcy negocjuje Leon ale choćby się walilo paliło nie chce odpuścić. A imię Nadia jesy piękne 🙂

  • Reply Aleksandra 10 lipca 2017 at 09:40

    U Nas było ciężko, bo mało które Nam się podobało damskie:) dla chłopaka od razu Deoś, czyli Amadeusz :), drugim bliźniakiem okazała sìę być kobietka i będzie Ines

  • Reply Ania B-S 10 lipca 2017 at 09:54

    U nas jeszcze dochodziła kwestia połączenia imienia z nazwiskiem. Bo co z tego że imię samo fajnie brzmi jak z nazwiskiem już niekoniecznie, a że chłopakowi jednak nazwisko zawsze zostaje, tym sposobem jest Filip a będzie Mikołaj.

  • Reply jaśminowamamita 10 lipca 2017 at 09:58

    Cudowna „para” imion <3 DUET DOSKONAŁY 😉 Kiedy będąc w ciąży nadszedł czas wyboru imienia dla naszej gwiazdeczki, razem z mężem bawiliśmy się przy tym świetnie. Każde żeńskie imię zaproponowane przez mojego P. kojarzyło mi się…z jego ex, której nie znoszę, z jego kumpelą, której nie cierpię, z jego…no właśnie…okazało się, że "skojarzenia" z osobami, które znamy bardzo utrudniły nam wybór. Podeszliśmy do tego od innej strony. Mąż zadał mi pytanie…co kochasz najbardziej? "Ciebie" odpowiedziałam – mąż ma na imię Piotr, więc siłą rzeczy damska wersja "PIOTRUSIA" odpada ;-)…pytał dalej…i..okazało się, że zakochana jestem w zapachu jaśminu, że moim najukochańszym kwiatem jest jaśminowiec, że ubóstwiam delektować się herbatką jaśminową…że widok krzewu jaśminowego zawsze działa na mnie kojąco, chyba gdzieś w podświadomości przywołuje wspomnienia z dzieciństwa (u babci na podwórzu kwitł jaśminowiec) i okazało się, że imię zaproponowane przez męża było tylko "oczywistym" wyborem…JAŚMINA – nasz mikroświat w postaci malutkiego ciałka córeczki <3 jesteśmy rodzicami naszego kwiatuszka, jej widok i zapach jest jeszcze piękniejszy i bardziej pachnący, niż kwiat jaśminu w rzeczywistości <3 pozdrawiam serdecznie i dużo zdrówka 😉

  • Reply Daria 10 lipca 2017 at 11:26

    Pięknie brzmiące imiona! I co za zbieg okolicznosci-dla swoich corek ktorych nie mam i niewiadomo czy Bog mnie obdarzy coreczkami;) tez wybralam te.imiona. maz tylko nie chce sie zgodzic na Nadie. Ale w imieniu Lena jest zakochany po uszy. Wybralismy je wspolnie,los nam je podrzucil przypadkiem.
    Teraz jestesmy szcxesliwymi rodzicami Kuby. Historia byla taka ze bylam w podstawowce zakochana w chlopaku o tym imieniu, co smieszniej jest to kumpel mojego meza… powiedzialam sobie wtedy zr moj maz lub syn musi miec tak na imie. Maz nie mial obiekcji,imie mu sie bardzo.podoba,sam ma tak na drugie 😉

  • Reply Sol 10 lipca 2017 at 19:17

    U nas pierwsza była Alicja, a druga będzie Natalia. Jakoś mi te dwa imiona pasują do siebie nawzajem… 🙂

  • Reply Marzena 11 lipca 2017 at 09:07

    Pięknie! 🙂 U nas będzie Anastazja i choć wiele osób też robi minę jak po cytrynie to dla nas jest to imię najpiękniejsze <3

  • Reply Monika 13 lipca 2017 at 15:59

    Piękne imiona 🙂 Lena i Nadia świetnie brzmi. Z wyborem imienia dla Gabi nie było żadnego problemu. Mając 15lat widziałam, że moja córka będzie miała tak na imię i koniec. Mąż nie miał nic przeciwko. Teraz jeśli w ogóle w końcu nam się uda będzie większy problem. Chłopczyk byłby Marcel, ale z dziewczynką byłoby trudniej. Podoba mi się Mia, Nela, a Gabrysia chciałaby Helenkę, a ja nie mówię nie. 😉

  • Reply Matka Polki 18 sierpnia 2017 at 11:46

    U nas pierwsza coreczka to moj wybor imienia Pola co tacie nie bardzo lezalo… Ale teraz nie wyobraza sobie ze mialaby na imie inaczej. A drugiej coreczcce ktora jeszcze jest w brzuszku tata wybral imie Eliza ja noe bylam przekonana ale jak mowie do mojej Elizki to chyba sie juz przyzwyczaiłam i zaczyna sie podobac.

  • Leave a Reply