CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Będziemy mieli…

12 czerwca 2017

To jeden z tych najważniejszych i najbardziej wyjątkowych postów, które pojawiły i pojawią się na tym blogu… Post, który wzbudza w nas mnóstwo pozytywnej energii. Łzy wzruszenia i szczęścia cisną się do oczu, a ja zamiast zwyczajnie Wam wszystko powiedzieć nie wiem co napisać… Zwlekaliśmy z tym bardzo długo bo aż 20 tygodni. Mnóstwo z Was towarzyszyło nam w tym czasie i dopytywało kto mieszka w brzuszku. W końcu dziś podzielę się z Wami tą informacją! Mojego bloga czytają różne kobiety, niektóre kojarzę bardziej, jedne mniej, a inne zupełnie. Mimo wszystko podzielenie się tak ważną informacją z Wami jest tak wyjątkowe jakbym mówiła to koleżance! Czuję ogromne podekscytowanie…my2 myNigdy nie miałam wymagań co do płci… To znaczy zawsze czułam, że będę świetną mamą małej dziewczynki więc jeżeli chodzi o Lenę to miałam cichą nadzieję, że mi się uda. Może dlatego, że zawsze otaczali mnie sami faceci w rodzinie. Pamiętam swoje USG i słowa lekarza ,,DUPECZKA – CIPECZKA! GRATULUJE! BĘDZIECIE MIELI CÓRKĘ”. I polały się łzy, oczywiście gdybym usłyszała, że będę mieć synka również by się polały. Najważniejszymi słowami lekarza zawsze były i będą słowa zapewniające, że maluszek jest zdrowy i prawidłowo się rozwija. Zachodząc w ciąże przez cały jej okres modlę się aby moje małe szczęście było zdrowe i szczęśliwe.

Rodzeństwo to największe błogosławieństwo. Szczęście ma ten, który zaznał tego w swoim życiu. Nasi kompani zabaw, przyjaciele, rodzina. Sama miałam dwóch braci, wiedziałam i wiem ile to w życiu znaczy. Zawsze mogę liczyć na wsparcie i pomoc. A jako mała dziewczynka miałam dwóch osobistych ochroniarzy 😉 Zawsze marzyłam jednak o siostrze, nie to, że posiadanie dwóch braci jest złe 😉 Wiecie, nie miałam ,,kumpeli” w domu, z którą mogłabym porozmawiać o dziewczyńskich sprawach, chłopakach czy poplotkować 😉 Nigdy też nie miałam prawdziwej przyjaciółki, z którą przyjaźniłabym się do dnia dzisiejszego. Miałam bardzo dobre koleżanki, ale w pewnym momencie drogi się rozeszły.7Zachodząc w drugą ciąże nie miałam przeczucia co do płci… Od samego początku modliłam się by utrzymać ciąże i urodzić zdrowe dziecko. Nie miałam żadnej cichej nadziei, nie marzyłam o synku czy kolejnej córeczce, a o szczęśliwym dziecku. Widząc pozytywny test miałam ochotę wyć z radości i krzyczeć na całe gardło jaką jestem szczęściarą. A pomyśleć, że kiedyś lekarze powiedzieli mi, że mogę mieć problem z zajściem w ciążę, a tu proszę… Historia się powtarza, największe marzenie spełnia i niebawem w domu powitamy kolejną radość. Odliczałam dni do okresu, w którym lekarz może powiedzieć mi kim jest mój słodki ciężar pod sercem…3Na USG idę oczywiście na nogach jak z waty, denerwuję się jakbym miała najważniejszy w życiu egzamin. W poczekalni siedzi mnóstwo kobiet. Jak na złość… Zawsze jest mało osób. Ręce mi się trzęsą, czuję, że zaraz się poryczę z nerwów. Właściwie dlaczego? Bo dowiem się kogo przytulę do serca za parę miesięcy. To podekscytowanie i stres. W dodatku to badanie połówkowe, na którym okaże się czy mam zdrowe dziecko… Szaleństwo! Mam wrażenie, że jestem cała czerwona i zaraz padnę na zawał. W końcu wchodzę do gabinetu, zaczynamy USG. Za pierwszym razem lekarz po paru sekundach mówi, że będę mieć córkę. Teraz jest inaczej… Dziecko się zasłania więc najpierw robimy badanie stanu zdrowia. Czaicie to? Leże tam spocona i ledwo przytomna, serce łomocze mi tak, że mam wrażenie, że zaraz wyskoczy, a tu taka akcja… Szczęśliwie dowiaduję się, że nasze maleństwo jest zdrowe! Wracamy do krocza… Moje emocje puszczają, leją się łzy, patrzę na monitor i próbuję coś zobaczyć… Nagle słyszę… ,,AHHH TA CIOTKA NIE CHCE POKAZAĆ CIPKI MAMIE… ” Dobrze słyszałam?! CIOTKA? CÓRKA? SIOSTRA? ,,WEŹMIEMY JĄ OD BOKU, O PROSZĘ ZOBACZYĆ DUPECZKA – CIPECZKA! GRATULUJE! BĘDZIECIE MIELI CÓRKĘ! Ryczę… płaczę jak szalona, moje marzenie z dzieciństwa właśnie się spełnia. Ta mała dziewczynka wybrała sobie mnie za swoją mamę! Ten mały cud, słodki ciężar, który pokochałam od momentu zobaczenia dwóch kresek. Te wymodlone dziecko, jest dziewczynką! Naszą małą ukochaną córeczką! Radość, prawdziwa czysta radość.5 Z racji braku pewności na 100% decydujemy się na nadprogramowe USG. Te pierwsze było wykonane w 16 tygodniu ciąży. Mimo wszystko ja już wiem, czuję, że będę podwójną mamą dziewczynek. Kolejne USG stawia znak zapytania, na kolejnym dowiadujemy się, że taaaaak! Dziewczynka! 🙂 Rodzinę i najbliższych informujemy mając już pewność. Chcieliśmy zrobić to wyjątkowo więc nagrywamy film, trzymamy plakat z płcią, który pokazujemy do kamery w momencie kiedy przebijamy niebieskie balony, a pozostają same różowe. Niesamowita niespodzianka i doskonała pamiątka. Dla Was również przygotowaliśmy specjalną sesję. Doskonałą pamiątkę 🙂 W końcu o płci dziecka informujemy raz!

Jesteśmy szczęśliwi, a naszym szczęściem zarażam dziś Was! Dzielę się z Wami piękną informacją i płaczę pisząc to. Spoglądam na Lenę śpiącą obok i szczerze się cieszę! Będzie miała siostrę, najlepszą przyjaciółkę na całe życie. Nigdy nie będą same, zawsze będą miały siebie! A my? Nie powiedzieliśmy oficjalnie STOP… Może kiedyś do naszej drużyny dołączy trzecia dziewczynka? A może rodzynek – chłopak? 🙂

Już szaleję na zakupach, kupuję dla dziewczynek te same ubranka i skaczę z radości patrząc na to wszystko! 🙂

8Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply Aga 12 czerwca 2017 at 08:37

    Haha wiedziałam 😀 3 piękne damy w domu i ich rycerz 🙂
    Ja płakałam jak dziecko jak powiedział mi ze będzie synus. Tatuś dziecka to skakał po sam sufit bo marzył mu się syn. Dziadek to mówi ze no wreszcie będzie dziadkiem a nie mężem babci 🙂 wszyscy zachwyceni ze mną na czele 🙂 teraz jeszcze zdradza opcje imienia i będzie bajka 🙂
    Gratulacje :*

  • Leave a Reply