CIĄŻA DLA MAMY LIFESTYLE MOTYWACJA

Boję się podwójnego macierzyństwa…

26 czerwca 2017

Jestem już na końcówce ciąży, czas przeleciał mi niespodziewanie szybko! Do porodu zostało 1,5 miesiąca… 41 dni… Według lekarza… Wiecie jak to jest w rzeczywistości 😉 Może właśnie piszę dla Was ostatni post z brzuchem ocierającym się o biurko?! 😉  Może lepiej nie, niech maluszek siedzi w brzuszku ile chce, wcale nie śpieszę się by wychodził, lubię stan w dwupaku więc cieszę się nim. Odczuwam jednak strach, im bliżej końca tym bardziej to czuję…cholernie boję się podwójnego macierzyństwa… 

2Z dnia na dzień rodzi się we mnie coraz większy niepokój. Boję się… zostanę kolejny raz mamą… podwójną. Noworodka i dwulatka… który właściwie też potrzebuje jeszcze dużo opieki i uwagi. Życie wywróci się do góry nogami! Pamiętam jak to było za pierwszym razem… Szczerze? Mniej się bałam! Może dlatego, że nie wiedziałam jak to jest, a przede wszystkim nie obawiałam się, że kogoś zawiodę… kogoś czyli Lenę… Muszę podzielić serce na pół, tak samo czas, siły i uwagę. To ciężka sprawa… Czy pokocham drugą córkę tak samo mocno jak pierwszą?

Zachodząc w drugą ciążę, oczywiście upragnioną ciążę marzyłam o różnicy wieku 2 latka. Myślałam, że tak będzie łatwiej bo Lena będzie ,,duża”, jednak niezbyt duża by dogadywała się z młodszym rodzeństwem. Okazuje się, że dwuletnie dziecko wcale nie jest takie duże jak mi się wtedy wydawało… Owszem umie więcej, zrobi więcej, ale nadal to maluszek, który bardzo potrzebuje rodziców, pomocy we wszystkim, cierpliwości i mnóstwa uwagi. Nie myślcie, że myślałam, że w tym wieku dziecko już wszystko ogarnia i jest samodzielne, nie, nie! Nie o to mi tu chodzi 😉 Możecie mnie zlinczować za takie myśli, ale sądziłam, że jest zwyczajnie łatwiej… bunt dwulatka wcale w tym nie pomaga 😉 Nasz starszak jest właśnie w momencie owego buntu, płaczu, i ,,zrobię wszystko sama za wszelką cenę”. Bywa więc ciężko.11Doskonale wiedziałam co mnie czeka z dwójką, to znaczy wiem… Teoretycznie, bo praktycznie dowiem się po porodzie ☺️ Wiecie… każdy kto już to przeżył dużo opowiada, zachwala lub straszy. Godzinne opowieści jak to było, które słucham z zaciekawieniem, zachwytem i troszkę ze strachem. Wiem jednak, że każde dziecko jest inne, a życie pisze własne scenariusze więc to co było u kogoś, u nas może być zupełnie inne. Jak wygląda życie z dwójką w domu?! Przed nami duże wyzwanie, nie tylko dla mnie i Patryka, duża zmiana szykuje się w życiu Leny. Nie dość, że boję się o to jak ja sobie z tym wszystkim poradzę to jeszcze o nią… Oczywiście zawsze mogę liczyć na pomoc babć i rodziny, jednak ostatecznie muszę radzić sobie sama ☺️ My musimy dać radę, jednak co ze straszakiem? Obawiam się, że będzie czuła się pominięta, na drugim planie… Do tej pory chciała i potrzebowała dużej uwagi, za parę tygodni to się zmieni. Będzie miała siostrę, która będzie również potrzebowała rodziców. Czasami czuję się gotowa na 100% na podwójne macierzyństwo, czasami… Czasami mam ochotę spanikować i schować się pod łóżko. Presja czasu i zbliżający się poród robi swoje… Wszystko staje się bardzo realne i prawdziwe, druga córka jest już na mecie i za chwile postanowi poznać swoich rodziców i siostrę. Czekamy na nią, czekamy na podwójne szczęście i mimo tego, że wiemy jak dużo trudów nas czeka i tak się cieszymy. Największym darem są nasze dzieci. Strach idzie w pakiecie, spinam pośladki, kończę wyprawkę, pakuje torbę do szpitala i cieszę się ostatnimi spokojnymi chwilami bo za chwile… zacznie się prawdziwe życie. Jak damy radę? Zwyczajnie! Z pewnością będą chwile gdzie zawalimy na całej linii. Zawiedziemy siebie wzajemnie i dzieci… będzie ciężko, głośno i poleją się łzy… ale wiecie co?! W tym wszystkim będzie też mnóstwo radości, miłości, śmiechu, wsparcia i łez szczęścia! Takiego życia chcieliśmy i takie będziemy mieli, trudne i piękne ☺️ Z pewnością nie będziemy się nudzić i dobrze! Mimo tego, że się boje, cieszę się tak samo… Niech się dzieje ☺️ Tęczowa codzienność? Łatwe i przyjemne początki? Myślę, że odstawimy to na późniejszy okres 😉

Mamy! Szczerze! Bez słodzenia! Powiedzcie jak wyglądało to u Was?12913cats

Jeszcze tylu zdjęć jednocześnie nie było, a to dlatego, że uwielbiam je i nie wiem, które wybrać 😉

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

 

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply Marta 26 czerwca 2017 at 12:58

    Post piękny. Obawy zawsze są. My.mamy jedno dziecko, które bardzo chcieliśmy a mimo to w ciąży rowniez miałam momenty gdzie się bałam, że sobie nie poradzę a daje rade 🙂 oczywiście trzeba było się wiele nauczyć ale mam partnera i mamę, którzy duzo pomagaja 😉 dasz rade na bank, choć faktycznie może być momentami ciężko 😉 ja rowniez cały czas mam wizję żeby drugie dziecko było po ok 2 latach ale zobaczymy 🙂

  • Reply Marta 26 czerwca 2017 at 15:42

    Na poczatku bylo ciężko. Miedzy moimi córkami jest 1,5roku przerwy. Malutka plakala starsza tez cos chciała w tym samym czasie. Najważniejsze nie panikować. Wbrew temu co nam się wydaje taki dwulatek jest bardzo inteligentny i wystarczy mu spokojnie wytłumaczyć ze siostrzyczka jest bardzo malutka i musi zjeść i na pewno zrozumie teraz sa to kochające się siostrzyczki i jedna za druga by w ogień akoczyla a starsza ma teraz 4 lata a mlodsza 2,5

  • Reply Norka 26 czerwca 2017 at 18:10

    Mam tak samo! Jestem dopiero w 9 TC a mój synek ma 13 miesięcy, ale juz jestem pełna obaw jak pogodzę to towarzystwo… Ale nie ma rzeczy nie do przeskoczenia! Damy rade!

  • Reply spragnionaswiata.pl 30 czerwca 2017 at 20:32

    Pięknie napisane i obawiam się ze będę podzielać Twoje obawy gdy będę miała drugiego bobasa.

  • Reply mama za miastem 4 lipca 2017 at 10:15

    Witaj, pierwszy raz goszczę na Twoim blogu, ale widzę, że jesteśmy na podobnym etapie. Jestem w 20tc. i mam w domu trzylatka. Czasem mam bardzo podobne myśli w głowie i zastanawiam się jak to będzie, ale wiem jedno. My matki zawsze ogarniemy w jakiejkolwiek sytuacji byśmy się nie znalazły. Idę czytać dalej i zapraszam do siebie 🙂

  • Leave a Reply