CZUJĘ I MOTYWUJĘ DZIECIĘCE SPRAWY KOBIECE SPRAWY

Dlaczego warto chodzić na spacery z dziećmi nawet zimą?

24 stycznia 2018

Dlaczego kocham spacery z dziećmi nawet zimą?

1. Troszkę wstyd się przyznać, ale często moją uwagę przykuwają ,,zakłócacze” telewizor, telefon – facebooki czy instagramy… Idąc z dziećmi na spacer chowam telefon głęboko do torebki i wyjmuję tylko by sprawdzić, która godzina czy zrobić coś istotnego. Rzadko kiedy zdarza mi się korzystać z niego by obczajać np social media, owszem bywają momenty gdzie nagram krótki filmik i wrzucę na Instagram. Tak, tak, ale zaraz po tym telefon ląduje w torebce, a ja spaceruję rozmawiając z Leną, pokazując jej ciekawe miejsca. Mówimy o otaczającym nas świecie czy domowych sprawach. Spędzamy czas razem 😉

2. Promienie słońca – ostatnio aura nam dopisuje, piękne słońce i śnieg na ulicach. Zima jaką szczerze uwielbiam, a teraz mając dzieci jeszcze bardziej! Nawet zwyczajne spacery z psem są przyjemniejsze bo on zachowuje się na śniegu jak renifer 😉 Dodatkowo słońce to naturalna witamina D, poprawia również nasz nastrój i samopoczucie!

3. Świeże mroźne powietrze… powinnam napisać ,,świeże” bo wiemy, że zimą atakuje nas smog… Taki urok, jeżeli wartości na to pozwalają korzystamy i oddychamy pełną piersią. W domu zostajemy tylko wtedy kiedy występuje alarm smogowy.

4. Ruch – wszyscy wiedzą ile trzeba się nabiegać za biegającym maluchem prawda? Za takim, który ma w nosie nasze nawoływanie to już tym bardziej! Mój sposób na zrzucenie kilogramów?! Jogging za Leną i noszenie Nadii 😉

5. Eksperymenty – Otaczający świat jest niewiarygodnie ciekawy. Dla nas dorosłych może nie tak bardzo jak dla maluchów! Możliwość podniesienia patyka, szelest liści pod stopami, poznanie kaczuszek czy żabek… Pokazywanie najprostszych rzeczy, zwierząt, natury – Niesamowite doświadczenia i zabawa. Cała promienieje w środku jak przypominam sobie reakcje Leny na różne sytuacje, w których pokazywałam jej dla mnie banał, a dla niej hit dnia. Nigdy nie zapomnę reakcji na poznanie żabek, jaszczurek czy żuczka. Tą radość i zachwyt w oczach, wesoły głośny pisk. Śnieg?! Może nic takiego, ale dla dwulatka to jak wydarzenie życia – pierwszy kontakt ze skórą i to WOOOOOW dziecka! Magia!

6. Przewietrzony umysł i odpoczynek – tak było do momentu kiedy jeszcze woziliśmy Lenę w wózku… Ona spokojnie siedziała albo spała, a ja miałam czas na rozmyślenia. Zanurzałam się we własnym świecie i mogłam spokojnie pomyśleć. Dziś odpoczywam na pół gwizdka bo Nadia słodko śpi, a Lena szaleje. Spacery z dzieckiem w wózku to również niewiarygodny odpoczynek od trudów macierzyństwa – dziecko również się uspokaja, największą pozytywną moc ma to wtedy, kiedy w domu spokój trwa 5 minut, a rodzic nie wie czy ogarniać dzieci, chatę  czy siebie…

SPACER + SEN DZIECKA/ZABAWA DZIECKA = CHWILA SPOKOJU DLA RODZICA… Zgadzasz się? 🙂

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like