CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Drugi trymestr pierwszej ciąży, a drugi trymestr drugiej ciąży.

15 maja 2017

Bardzo lubię porównywać dla Was swoje trymestry ciąży, a Wy lubicie takie posty czytać także teraz o tym przeczytacie.
Drugi trymestr ciąży był dla mnie różnorodny… Zastanawiacie się co to znaczy?
Te parę miesięcy były dla mnie niesamowicie łaskawe jak i czasami traumatyczne. Zanim opowiem o tej ciąży cofnę się jak zawsze w czasie i opowiem o pierwszej, z Leną.22Drugi trymestr pierwszej ciąży, a zwłaszcza początek wspominam dość kiepsko… Wtedy to mocno nasiliły się moje problemy ze skurczami. Jak wspominałam w poprzednim poście porównawczym KLIK mnóstwo czasu spędzałam na zamartwianiu się i wizytach na izbie przyjęć. Wiecie jak to jest… wymarzona ciąża, pierwsze dziecko, niezbyt przyjemne objawy, a ty nie wiesz co jest normalne, a co nie. Kończy się tak, że panikując odchodzisz od zmysłów, a w większości przypadków strach ma wielkie oczy i właściwie nic poważniejszego się nie dzieje. Tak to bywało u mnie, każda wizyta kończyła się zestawem tabletek, przymusowym odpoczywaniem i niepokojem. W końcu w 24 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala przez właśnie owe skurcze i twardnienie macicy. Kolejne zestawy leków i tak w święta Wielkanocne wypuścili mnie do domu. Tygodnie ciągnęły mi się jak flaki z olejem, a ja wiecznie czekałam na ,,bezpieczny” tydzień ciąży, ten w którym wzrastały szanse przeżycia wcześniaka. Im moja ciąża była starsza tym lęk i strach mijały. Ufałam swojemu ciału. Wiedziałam, że nie pozwoli mi urodzić zbyt wcześnie i w końcu wszystko minie. Nie myślcie, że był to jakiś dramat i katastrofa dla mnie – z jednej strony tak, ale z drugiej starałam się normalnie żyć i przede wszystkim pozytywnie się nastawiać, bo będę powtarzać Wam to milion razy! Pozytywne nastawienie to podstawa! Dużo od tego zależy, również nasz nastrój i samopoczucie. Myślę, że czasami warto nauczyć się żyć z pewnymi ,,problemami” i akceptować je dla swojego dobra. Akceptując ,,urok” ciąży poczułam się nieco lepiej.
Wam też to polecam ☺️ Może niezbyt to profesjonalny sposób, ale zawsze.1Oprócz tych kiepskich momentów były też te cudowne. Pamiętam jak cieszyłam się kiedy ruchy dziecka stawały się bardziej wyraźne. Mogłam wyczuć części ciała, oczywiście próbowałam jedynie zgadywać z czego właśnie dostałam kopniaka, ale i tak było pięknie. Brzuszek, który z dnia na dzień, dosłownie rósł w oczach. Przyszła wiosna więc mogłam szczycić się na ulicach swoją radością. Niesamowite uczucie. W obu ciążach chodziłam w tym samym czasie. Lenę urodziłam w lipcu, teraz będę rodzić w sierpniu ☺️
Również reszta rodziny i zainteresowanych mogli do woli obserwować falujący brzuszek i kopniaki dziecka. Miałam w brzuchu dosłownie akrobatkę. Nasza pierworodna już od samego początku była wyjątkowo aktywna, właściwie ruchy czułam ciągle. Momenty kiedy wyczułam ,,ciszę” były dla mnie stresujące bo takie sytuacje były sporadyczne. Serio, nawet położne w szpitalu były w szoku jak bardzo aktywne dziecko mieszka w moim brzuszku. Dla mnie było to niesamowicie pozytywne, bardzo cieszyłam się, że mogę ciągle czuć ruchy, tego nigdy nie miałam dość. Zresztą jak każda z nas! W końcu te kopniaki są jednymi z najlepszych momentów ciąży. Uwielbiałam obserwować wybrzuszenia na moim brzuchu kiedy Lena ćwiczyła akrobacje. Jak miło to wspominać! Cieszę się, że mogę się z Wami tutaj spotykać, wspominać to wszystko i dzielić się z Wami. Mimo tego, że pierwsza ciąża była dla nas trudna i często stresująca i tak wspominam ją ze wzruszeniem i wielką przyjemnością.44Druga ciąża w pewnych sprawach powiela schemat pierwszej, w innych jest zupełnie inna. Ponieważ nie ma dwóch takich samych ciąż różnice są dość oczywiste.
Ten drugi trymestr drugiej ciąży minął mi w zatrważająco szybkim czasie. Właściwie nawet nie wiem kiedy to wszystko się stało. Pierwsze ruchy maleństwa poczułam stosunkowo późno, nawet później niż przy Lenie. Częstotliwość i moc kopniaczków również jest inna. Teraz noszę w brzuszku zdecydowanie mniej aktywnego bobasa. Owszem aktualnie w 29 tygodniu ciąży czuje te ruchy bardzo wyraźnie, czasami i boleśnie, jednak wcześniej były one delikatne, leniwe i subtelne. Niezbyt często miałam zaszczyt oglądania akrobacji gołym okiem. Raczej musieliśmy trzymać rękę na brzuchu przez dłuższy czas i liczyć na przypływ szczęścia. Mówi się, że drugie dziecko jest spokojniejsze niż pierwsze… coś czujemy, że to może być prawda ☺️Powiem Wam szczerze, że byłaby to miła odmiana – mieć w domu małego i spokojnego leniuszka. Cóż, zostało mi jeszcze trochę czasu i dowiem się na własnej skórze jaki charakter ma nasz bobas. Z pewnością mogę przyznać, że na tym etapie ciąży jest zupełnie odmienny niż starsza siostra.

Jak i za pierwszym razem tak i w tym przypadku były dobre momenty i gorsze. Ta ciąża to również stres dla mnie, ale już mniejszy. Człowiek uczy się całe życie, teraz już wiem co należy do normalności, a co nie. Miałam ogromną nadzieję, że skurcze w tej ciąży nie nadejdą. Cóż, znacie powiedzenie ,,ten typ tak ma?!” Mój organizm właśnie taki jest, jego urokiem są skurcze i boleści podbrzusza. Jak się okazuje chyba potrzebuje dłuższego i bardziej intensywnego treningu przed porodem. Jednak i te problemy różnią się od poprzednich – delikatniejsze, mniej uporczywe i rzadziej spotykane skurcze. Szybko dały się opanować odpowiednimi lekami. W tym wypadku izbę przyjęć odwiedziłam tylko raz i mam nadzieję, że tak pozostanie. Historia lubi się powtarzać? Coraz bardziej zaczynam wierzyć w takie powiedzonka… Otóż w 24 tygodniu trafiłam do szpitala z bólem podbrzusza i silnymi skurczami. Po badaniu, KTG i zestawie leków całe szczęście wróciłam do domu. Przez tydzień męczyło mnie okropne samopoczucie jednak wróciłam do żywych. Tą ciąże przechodzę dużo pewniej i przyjemniej, jest to z pewnością zasługa Leny. Zwyczajnie nie mam czasu na odchodzenie od zmysłów i martwienie się każdym symptomem. Cieszę się i dziękuje Bogu za to co mam i pozytywnie się nastawiam ☺️ Jak zawsze zresztą!
Całe szczęście, że skurcze w tym wypadku mnie bardziej oszczędzają. Jednak dokucza mi ból pleców. Nie jest to jakieś straszne, często śmieje się, że czuję się jak babcia bo ledwo co chodzę. Bywają dni kiedy czuje się doskonale, mogłabym góry przenosić, a bywają też trudne dni. Wszystko ma jednak swoje pozytywne strony. Wole cierpieć z powodu jakiś dolegliwości ciążowych i mieć to co mam niż czuć się wyśmienicie i nie mieć dziecka pod sercem.66Stan błogosławiony to największy dar dla mnie i egzamin życia. Dużo jesteśmy w stanie się nauczyć i wiele przed nami. Jest to okres trudny i piękny jednocześnie. Cieszę się, że mogę doświadczać tego kolejny raz.
Pamiętajcie dziewczyny, zdrowy rozsądek i pozytywne nastawienie to połowa sukcesu. Dbajcie o siebie w tym czasie i cieszcie się najdrobniejszymi szczegółami. Nawet te ,,przerażające” po zakończeniu ciąży wspomina się lepiej. Przynajmniej ja tak mam! ☺️ Powoli zmierzam ku końcowi i wiecie co?! Ja wcale nie chce końca! To znaczy chcę, bo chce poznać swoje kolejne szczęście i nie chce bo jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się tym okresem!

Mama: Sukienka – Selfieroom, Buty – CCC

Lena – Sukienka, leginsy – H&M, Laleczka – Metoo Dom Lalek, Wózek – Chicco Polska, Organizer – La Millou

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

4 komentarze

  • Reply Karolina 15 maja 2017 at 08:53

    Jezu Kaśka! Świetny post i zdjęcia, wyglądasz obłędnie! Tak trzymać!

  • Reply Marta 15 maja 2017 at 08:55

    Bardzo lubię czytać te posty w których porównujesz ciąże! Przede wszystkim lubię to, że piszesz jak jest, a nie słodzisz i zachwalasz jakby na pokaz!

  • Reply Monika 18 maja 2017 at 16:30

    Kwitniesz! Wyglądasz obłędnie 🙂 Tak trzymać. Ile ja bym dała żeby jeszcze raz tego szczęścia doświadczyć, ale pomału godzę się z myślą, że widocznie tak ma być. Macie nowy wózeczek?
    Pozdrawiam

    • Reply tworzacnaszswiat 18 maja 2017 at 19:03

      Dziękuje ☺️ Uda się i doświadczysz tego szczęścia!
      Przeszliśmy na mniejszy i lżejszy model, teraz sprawdza się idealnie ☺️

    Leave a Reply