CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Jak kocha matka – czy da się to opisać?

19 sierpnia 2016

 

Wstaje rano razem z Leną, dzień zapowiada się tak samo – wspólne śniadanie, zabawa później zakupy i spacer. Wracam do domu szykuje najlepszy obiad ulubiony mojego dziecka. Taki pyszny, starannie przygotowany. Sprawia mi to radość, a zwłaszcza jak widzę, że Lenie smakuje. Serce się raduje. Wspólna zabawa, nauka. Nasz miło spędzony czas. Uwielbiam to! Uwielbiam bawić się ze swoim dzieckiem, szaleć jakbym sama była jeszcze mała. Zapominać, że jestem dorosłym człowiekiem. Słyszę radosne piski, piękny uśmiech i prawdziwe, szczere szczęście. A to wszystko dzięki mnie – jej mamy, która kocha ją ponad życie. Znowu serce się raduje. Kocham czytać z nią książeczki, pokazywać zwierzęta, części ciała, opowiadać co jest na obrazku. Lubię pokazywać jej świat i widzieć te radujące się najpiękniejsze oczy na świecie. Spędzać resztę dnia na spędzaniu czasu ze sobą. Często na pocieszaniu kiedy się popłacze bo nie potrafi sobie z czymś poradzić albo się przewróci. Zawsze jestem obok i służę jej pomocą.

 

 

Przychodzi wieczór czas snu. Pyszna kolacja, którą znowu szykuje ze starannością. Kąpiel, przytulanie, całowanie. Te ostatnie funduje jej cały dzień ale wieczorem z większa częstotliwością, w końcu zaraz się z nią rozstanę na parę godzin. Zasypia… Potrafię siedzieć i głaskać ją jeszcze jakiś czas, patrzeć jak słodko śpi i myśleć jak bardzo ją kocham. I mimo, że czasem są chwile kiedy mam jej dość, chwile słabości jak każda z nas. Chwile kiedy mogłabym uciec w kosmos to i tak ją kocham. Nawet kiedy nie jest kolorowo, Lena jest wyjątkowo marudna i złośliwa. Matka jest stworzeniem, które ma w sobie pokłady miłości. Czy da się tą miłość ocenić? Opisać? To ciężkie bo przecież każda mama na swój sposób kocha dziecko najmocniej. O miłości matki można powiedzieć – najszczersza, najmocniejsza, prawdziwa. Taka, która nigdy nie słabnie nawet jak nasze dzieci będą duże, a same będziemy miały 100 lat 🙂

 

Spójrzmy na nasze mamy, mimo tego, że my jej dzieci, które niejednokrotnie dały im nieźle popalić nadal patrzą na nas z tą miłością w oczach i nadal jesteśmy dla nich ważne. To piękne w macierzyństwie, że wiek nie ma granic. Dorosłe czy malutkie dziecko i tak matka kocha. Będąc nastolatką niejednokrotnie zalazłam mamie za skórę, nie raz sprawiłam jej przykrość, zraniłam, zawiodłam. Mimo to moja mama kocha mnie tak samo mocno. Wiem, że zawsze będę tak mocno kochać swoje dziecko.

 

ZAWSZE do grobowej deski. Nawet gdyby Lena mnie już nie potrzebowała, nawet gdyby odrzuciła mnie, zawsze będę stać nieopodal i wspierać ją. Takie są mamy, oddane i wierne.

 

Za Wami lub przed Wami ciężkie chwile. Kiedy dziecko będzie potrzebować nas bardziej nawet w nocy. Zęby, choroby, lęk przed ciemnością – potrzeba. Nawet kiedy jesteśmy złe przez zmęczenie, wręcz wyczerpanie jesteśmy. To takie piękne mieć w kimś takie oparcie.
Musimy pamiętać by dbać o to co mamy! Dbać o nasze dzieci, o nasze matki! Same będąc teraz mamami widzimy ile poświecenia to wszystko kosztuje, ile w tym wszystkim miłości i pozytywów. Nie będę pisać o negatywach bo nie o tym jest ten post. Kochajmy i bądźmy kochane to najwspanialsze co może nam się w życiu zdarzyć! To post prosto z serca, proszę nie oceniajcie mnie zbyt ostro 😉
 Jeżeli spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam!

 

Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie 😉

You Might Also Like

  • Anonimowy

    Takie prawdziwe, chociaż ja nie mam dobrego kontaktu ze swoją mama 🙁