CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Jak wyglądało moje ciało po porodzie i jak wróciłam do formy

24 czerwca 2016
Ciąża zmienia w życiu bardzo wiele, także to czego byśmy chciały nie zmieniać… Nasze ciało.  Pamiętam, przed zajściem w ciążę zawsze byłam w dobrej formie, moja waga była nawet zbyt niska. Aktywność fizyczna towarzyszyła mi od najmłodszych lat, a sama uwielbiałam to!
Zaszłam w ciąże i nagle wszystko się zmieniło, to nie tak, że przeszkadzały mi dodatkowe kilogramy i rosnący brzuszek, wręcz przeciwnie! Z ogromną chęcią i dumą prezentowałam brzuch.
Do końca ciąży przybrałam ponad 20 kg. Dużo czy mało?! Dla mnie dość dużo. Z dodatkowymi kilogramami zaprzyjaźniły się ze mną rozstępy… Nie byle jakie rozstępy. Mój brzuch i uda pokryły wyraźne, głębokie blizny. Wyglądałam jak po spotkaniu z nożownikiem. Przez okres ciąży używałam różnych kremów, od tych z dolnej półki po najwyższą. Myślę,że natura i tak zrobi to,na co ma ochotę, a jeżeli będziemy miały mieć rozstępy to i tak je będziemy miały nawet jeżeli wyrzucimy worek pieniędzy na specyfiki.
Jak poradziłam sobie z tym wszystkim po ciąży?
Powiem Wam szczerze, że z początku czułam się podłamana… Doskonale wiecie jak wygląda brzuch świeżo po porodzie. Ja wyglądałam jakbym miała obwisły, pomarszczony worek przyklejony do brzucha. Początki były trudne, chciałam coś z tym zrobić, ale zamiast działać to codziennie spoglądałam w lustro i jeszcze bardziej czułam rosnące niezadowolenie.
Waga po porodzie spadała dość szybko, karmiłam piersią więc starałam się przestrzegać diety. To z pewnością miało duży wpływ na spadające kilogramy. Jednak dieta to nie wszystko,nie napisze Wam przepisu jak uporać się z ciałem i jak wrócić do formy po porodzie, ale zdradzę Wam co ja robiłam.
Mój przepis był banalnie prosty! Przestałam użalać się nad sobą i ruszyłam tyłek. Jak już wcześniej wspomniałam starałam się zdrowo odżywiać. Aktywność stała się moją codziennością. Przy dziecku jest wiele do roboty więc ,,ćwiczenia” w ciągu dnia wykonywałam razem z dzieckiem lub sprzątając itp. Wieczorami gdy już dziecko spało, a ja padałam na twarz motywowałam się i jeździłam na stacjonarnym rowerku po czym wykonywałam serię brzuszków. Moje ciało powoli i stopniowo wracało do wcześniejszego wyglądu. Oczywiście dodatkowe kilogramy i mała ,,oponka” nadal są ze mną. To moi najwierniejsi przyjaciele na czele z rozstępami.
Najważniejsze w tej całej drodze jest akceptacja swojego ciała! Każda kobieta czy w rozmiarze xs czy xl jest piękna! Dla naszych dzieci jesteśmy idealne! Rozstępy?! To pamiątka po naszych dzieciach! Pomyślcie, że niektóre kobiety marzą o tych rozstępach i dzieciach! Są rzeczy na które nie mamy wpływu i takie na które  mamy 😉

 

 

Lena; Bodziak, sandały –H&M Spodnie – F&F
Mama; Sukienka – C&A, Buty- 4F
Jeżeli spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam!
Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie 😉

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply Barbara Budzynska 24 czerwca 2016 at 08:27

    Wiem co czujesz �� Moze nie pojawiły mi sie rozstępy ale brzuchol i przebarwienia pod biustem po ciąży nadal zostały ���� Czytanie takich blogów podnosi jednak troche na duchu. Jestem mama 10-cio miesięcznego malucha i mama pracująca na pełny etat. Patrzenie w lustrze na siebie nie sprawia mi przyjemności tak jak kiedyś ale przypomina mi o tym, ze mam najwspanialsze dziecko na świecie i nigdy na nic bym tego nie zamieniła wręcz przeciwnie zrobiłabym to jeszcze raz ���� pozdrawiam

  • Reply Aleksandra Mościńska 24 czerwca 2016 at 09:10

    Doskonale Cię rozumiem. Przed ciążą ważyłam zaledwie 46 kg… Pod koniec ciąży gdy weszłam na wagę ujrzałam 72 kg… – Tak przytyłam 26 kg. Tak jak i Ty po ciąży waga spadła do 60 kg. Doszłam do wniosku że pewnie mój metabolizm powrócił do dawnej formy i że znów będę miała problem z przytyciem. Nie zważałam na to co jem. Nie uprawiałam żadnego sportu. Po kilku miesiącach gdy stanęłam przed olbrzymim lustrem załamałam się. To jak wyglądałam doprowadzało mnie do szału. Wzięłam się za siebie, zaczęłam ostro ćwiczyć 6 dni w tygodniu stopniowo zmieniając nawyki żywieniowe. I tak już po miesiącu zauważyłam olbrzymie efekty. Tym razem nie poprzestałam na tym. I nie poprzestanę 🙂
    Serdecznie zapraszam Cię do mojego świata. Dopiero zaczynam. Może Ci się spodoba i zostaniesz ze mną na dłużej. Byłoby mi bardzo miło 😉
    http://www.horyzontalna-kobieta.blogspot.com

  • Reply Anonimowy 24 czerwca 2016 at 11:10

    Super że ci się udało ! Ja nadal próbuje walczyć ze swoim ciałem i nie mogę się zmotywować maluch ma juz 6 miesiący a mi kg z przed ciąży zostało może ze 3 jednak ciało, skóra nie są takie jak kiedyś 🙂 a rozstępy ? Wyjątkiem jest ta która ich nie ma 😉 mam nadzieję że zajadę moc, aby zacząć ćwiczyć

  • Reply Anonimowy 25 czerwca 2016 at 09:28

    Ja moze nie przytylam tak duzo w ciazy bo 17 kg. Po porodzie szybko zrzucialam to, ale gdy zaczelam jesc normmalnie znow wrocily mi zbedne kilograamy. Waze 65 kg przy 162 wzrostu. Nie umiem sie tego pozbyc, brakuje mi silnej woli. Tez przed ciaza mialam duzo aktywnosci a teraz niby brakkuje mi czasu. Ale moze po prostu mi ssie nie chce? Ciezko mi sie zebrac a tu juz moj synek ma 10 miesiecy.
    A mozna wiedziec ile teraz wazysz i jaki masz wzrost. Bardzo ladnnie wygladasz 🙂 zazdroszcze

  • Reply Monika 27 stycznia 2017 at 08:11

    Ze wszystkim się zgadzam w 100%. Dla tego cudu można wszystko przeżyć. Sukienka cudna. Właśnie takiej szukałam:-)

  • Leave a Reply