CZUJĘ I MOTYWUJĘ DZIECIĘCE SPRAWY

Jak zwykły dzień może stać się magiczny i wyjątkowy?

27 lipca 2018

Mogłoby się wydawać, że mijające dni z dziećmi są zwyczajne, często działamy według schematu i naszych domowych rytuałów – wstajemy o stałej porze, jemy posiłki, bawimy się, przytulamy, spacerujemy, kąpiemy, aż w końcu przychodzi czas na sen… Scenariusz niby ten sam prawda? Owszem, nam może się tak wydawać, jednak dla naszych dzieci każdy ten ,,zwykły dzień jest niezwykły”. Dla nas zresztą też, chociaż czasami o tym zapominamy lub zwyczajnie w natłoku codziennych spraw nie zauważamy tego! Prawda jest taka, że nie ma dwóch tych samych dni, każdemu nadajemy inne ważne znaczenie. Czasami zwykła chwila staje się przełomowa i magiczna. Typowy spacer może stać się przygodą – upalny dzień, rodzina w środku lasu i nagle zaczyna padać. Tworzą się ogromne kałuże przez które trzeba jakoś przejść – dlaczego nie zmienić tego w wyprawę życia i zabawę pełną radości? Wycieczka nad jezioro – poznanie środowiska wodnego czy nauka pływania… A może zapoznanie się z małą żabką nad brzegiem wody?

W domu każda chwila również może stać się wyjątkowa dla nas rodziców jak i dzieci. Pierwsze kroki? Któż tego nie pamięta, ta cudowna chwila, moment kiedy świat nabiera innych barw dla nas i pociechy 😉 Nowa ekscytująca zabawa? Kiedy pokazujemy coś nowego Lenie to wierzcie mi, może się to wydawać normalne, jednak ona czuję się jakby odkryła Amerykę i skacze z radości. Dla dziecka wyjątkowe jest wszystko, tak właśnie poznaje świat i uczy się go. Zwykły dzień nagle stanie się cudownym wspomnieniem do końca życia…

Odkąd na świat przyszła Lena postanowiliśmy, że weekendy są dla najbliższych, tego trzymamy się do dziś. W te dwa dni jesteśmy mniej aktywni w sieci, oglądamy mniej telewizji, zapominamy o pracy, stopujemy z obowiązkami domowymi. Przecież brudne talerze mogą poczekać, a dom to nie muzeum, jeżeli na wazonie usiądzie kurz to niech sobie tam trochę posiedzi! 😉  Nie zawsze musi panować błysk… Zdecydowanie od wypucowanych podłóg wolę patrzeć na błysk w oku Leny i Nadii z radości. Świadomie nadajemy tym chwilom zupełnie niezwykłe znaczenie, łamiemy schematy i cieszymy się sobą i niezwykłością tego czasu.

Nasz zwykły wypad, który stał się niezwykły…

Zapowiadało się jak zawsze, jednak nic nie może wprawić mnie w tak pozytywny nastrój jak ciekawy wypad z wszystkimi domownikami. Muszę Wam opowiedzieć o naszym ostatnim wyjeździe. Otóż było to zupełnie spontaniczne wyjście, niby taki banał, ale mam nadzieję, że każdy z Was wie, że wspólnie spędzony czas to najlepszy prezent jako możemy podarować swoim dzieciom. Tym bardziej teraz – w dobie pogoni za wszystkim! Wychodząc z domu zapomnieliśmy o obowiązkach, nie ugotowaliśmy obiadu, nie wysprzątaliśmy mieszkania, ubraliśmy się na luzie i pojechaliśmy… Długimi godzinami spacerowaliśmy, goniliśmy się po wąskich, parkowych uliczkach. Rozmawialiśmy o lalkach, misiach, księżniczkach i lodach, a później zjedliśmy nawet dwa! Przez moment staliśmy się nawet z P. księżniczkami! Tak właśnie, doczekałam się czasów kiedy mała córeczka zaczarowuje swojego tatusia w księżniczki i pije z nim niewidzialne herbatki! 🙂 Podczas naszych rozmów staraliśmy się słuchać siebie wzajemnie i rozumieć. Były śmiechy, żarty, wygłupianie się… Beztrosko i radośnie! Na końcu naszego wypadku spotkaliśmy kogoś, kogo się zupełnie nie spodziewaliśmy 😉 Kucyka! Czyli jedne z najbardziej ulubionych zwierzątek Leny. Cóż, mała pierwszy raz w życiu miała okazje usiąść na grzbiecie kucyka i przejechać się na nim zupełnie jak prawdziwa księżniczka. Na początku bardzo się bała, z jednej strony bardzo chciała przeżyć taką przygodę, z drugiej strony paraliżował ją strach przed nieznanym. Widziałam to doskonale, wiedziałam jednak, że jeżeli się zdecyduje i pokona swoje lęki będzie niewiarygodnie szczęśliwa 😉 Porozmawiała z nami i kucykiem, pogłaskała go i zdecydowała się. Jaka to była radość! Gdybyście tylko widzieli ten błysk w oku! Tę dumę, z samej siebie! Tyle pozytywnych emocji. Przeżywała ten wypad przed następne parę dni, a nawet przeżywa do dziś jak tylko jej się przypomni 😉 Widzicie sami? Dziewczyny poznały konika, oswoiły się z nim, świetnie się bawiły i były szczęśliwe, zupełnie jak my. Coś co mogło się wydawać typowe stało się przygodą, którą zapamiętają do końca życia, a przypominać im o tym będą ulubione zdjęcia z grzywaczem 😉

Zwykłe dni liczą się najbardziej, one tak naprawdę nie są zwyczajne… Każdy dzień to nowe wyzwanie, umiejętności, nowa przygoda. Nowa historia, którą tworzymy razem ze swoimi dziećmi!

Jesteśmy tutaj już tak długo, a mi nigdy nie znudzi się czytanie Waszych historii związanych z dziećmi, uwielbiam Wam opowiadać o naszej codzienności i czytać o Waszej! Kochane, Enfamil stworzył w sieci takie miejsce gdzie możecie podzielić się z innymi mamami swoimi przeżyciami. Pochwalicie się jakimś wyjątkowym dniem, osiągnięciami, możecie nawet się wyżalić! Te miejsce zostało stworzone z myślą o nas! W kobietach siła, na Was zawsze można liczyć 😉 Moją historię również znajdziecie na portalu – Tutaj macie link do narzędzia 😉 Dzieląc się z innymi Waszą historią możecie wygrać wspaniałe nagrody dla swoich maluszków! Dziewczyny! Jaka jest zatem Wasza historia, którą chcecie się podzielić? 🙂

You Might Also Like