CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Katar u dziecka = koszmar rodzica. Mam na to sposób!

29 marca 2017

Nie znam rodzica, który nie toczył walki z dundlami swojej pociechy. Nie będę Was zanudzać medycznymi faktami, zresztą nie jesteśmy blogiem edukacyjnym więc odpuszczę to sobie i tobie. Od tego są w końcu lekarze 😉  Każdy z nas wie jednak, że katar u dziecka potrafi być wyjątkowo uciążliwy dla dziecka jak i dla nas. Niestety powiem Wam szczerze, że u nas jest to częsty dodatek do życia – Lena ma go przy każdym ząbkowaniu czy infekcji. Teraz zdarza się już sporadycznie, jednak był okres, w którym męczyliśmy się z nim średnio raz w miesiącu.1Pamiętam jak segregowałam wyprawkę dla Leny, na mojej liście znalazły się różne pierdołki do odciągania kataru. Gruszki, aspiratorki do noska (rodzic poprzez ustnik wysysał zawartość noska). Gruszka szybko poszła do lamusa, wydaje mi się, że jest mało skuteczna, zwłaszcza przy mocnym katarze. Aspirator natomiast służył nam przez dłuższy okres, na początku byliśmy nawet zadowoleni, przynosił lepsze efekty niż gruszka i cała operacja trwała mniej czasu. Wiecie jak te czynności potrafią zdenerwować dziecko? Dramat… u nas zawsze wiązało się to z krzykiem jakbyśmy odzierali dziecko ze skóry. Stres dla nas jak i dla maleństwa. Jednak czego się nie robi dla dobra dziecka.2 3Katar u naszych pociech potrafi nieźle uprzykrzyć życie. Nieprzespane noce? Zaniepokojone dziecko? Rodzic wyglądający jak zombie po ciężkiej nocy? Znacie to? My bardzo dobrze! Powiem Wam jednak, że znalazłam wyjście z opresji dla rodziców i dzieci. Jak się okazuje, (my nie wiedzieliśmy o tym, Wy może wiecie, a jak nie wiecie to zaraz się dowiecie), są na rynku cudowne wynalazki, które pomagają całej rodzinie w tych ciężkich chwilach. O ile posiadamy w domu odkurzacz to jesteśmy zbawieni. Mowa tutaj, o aspiratorze do noska KATAREK. Znacie? Używacie? Oczywiście natknęłam się na niego przez zupełny przypadek. Nasze pierwsze spotkanie okazało się bezowocne. Przeczytałam w sklepie jak go używać i przerażona odłożyłam na półkę… Pukałam się w czoło i śmiałam, że coś takiego jest! Mam wkładać dziecku aspirator do nosa podłączony do odkurzacza? Serio?! Przecież to brutalne… Tak, tak właśnie myślałam o nim. Wszystko wydawało mi się jakieś niebezpieczne. W końcu przyszedł czas, w którym Lena złapała mocną infekcję, w której towarzyszył nam najmocniejszy w jej życiu katar. Dosłownie dundle po same kolana… Płacz, nieprzespane noce i stres dla całej rodziny. Zaczęłam szukać pomocy wśród innych mam, oczywiście niejednokrotnie polecili mi KATAREK. Stwierdziłam, ok dam mu szansę, w końcu jak się nie sprawdzi mogę go wyrzucić przez okno i szukać czegoś innego. Obawiałam się reakcji Leny… Odciąganie babolków już było dla niej stresujące, a tu jeszcze ryk odkurzacza… I wiecie co?! Byłam w szoku! Spodziewałam się awantury, istnego chaosu i paniki sąsiadów bo co się wyprawia u nas w domu… Jednak… Wszystko zupełnie inaczej! Odciąganie wydzieliny zajęło nam dosłownie chwilkę, wystarczy przyłożyć końcówkę delikatnie do noska i już. Cały śluz dosłownie wyskakuje z nosa w ciągu paru sekund. Bez bólu i męczenia się wzajemnie. Ok, nie powiem, że Lena to uwielbia. To logiczne, nie kocha tego, ale znosi to dużo, dużo lepiej niż inne wcześniejsze zabiegi związane z odciąganiem kataru. Po całej akcji, aspirator wystarczy umyć i można go znowu używać.4 5Jak dla mnie jest to ogromne ułatwienie! Jak wiecie spodziewam się kolejnego dziecka i możecie być pewni, że ten aspirator znajdzie się w naszej wyprawce na bardzo wysokim miejscu. Jeżeli mogę oszczędzić sobie i dziecku męczarni to zrobię wszystko 😉 Dużym minusem tej metody jest hałas przy używaniu. Mam na myśli to, że czasami jest konieczność odciągania kataru dziecku w nocy, wtedy zakłócamy ciszę nocną i dodatkowo możemy obudzić kogoś w domu. Kiedy nie macie w domu odkurzacza to też kiepsko w takiej sytuacji… Chociaż zawsze możecie pożyczyć od sąsiada 😉 Jakie metody stosujecie u siebie w domu w walce z katarem u Waszych pociech?Scats

Aspirator do noska – KATAREK, Bluzka – F&F, Spodnie – H&M, Kokardka – Kokoro Collection

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

  • Ulka

    Hej, czy ten aspirator mozna stosowac tylko u dzieci ? Czy u doroslych z alergia I astma tez moglby cos zdzialac ?

    • tworzacnaszswiat

      Powiem szczerze, że nie mam pojęcia. Chociaż można spróbować i zobaczyć ☺️

  • Monika

    U nas też katar był przy każdym zębie i infekcji. Średnio raz na dwa miesiące. W sumie dzięki temu Gabi szybko nauczyła się wydmuchiwać nosek. Miała jakieś 1,5 roku jak potrafiła to zrobić, nawet lekarka była w szoku że tak jej dobrze idzie. Ostatnio walczyliśmy z zapaleniem oskrzeli i wstrętnym katarem, a moje dziecko zapomniało jak się smarka 😛 Pierwszy raz przeszło mi przez myśl żeby sięgnąć po katarek, bo za każdym razem jak odciągam jej aspirtorem to za chwilę też jestem chora (nie wiem czy to ma jakiś związek), ale jakoś nie mogę się przełamać. Też wydaje mi się to przerażające, a na dodatek Gabi boi się odkurzacza.

    • tworzacnaszswiat

      Mi tez się wydawał przerażający, ale wcale tak nie jest ☺️ Chwila moment i już po sprawie. Gorzej z kwestia strachu przed odkurzaczem