DZIECIĘCE SPRAWY

Kiedy zmienić łóżeczko na łóżko dziecięce?

16 lutego 2020

Zmiana ,,dzidziusiowego’’ łóżeczka na łóżko dla ,,dorosłych’’ dla dziecka to nie lada wydarzenie. Również dla nas, rodziców jest to niesamowity moment. Musimy zamknąć pewien etap w życiu dziecka i rozpocząć nowy. Łóżeczko niemowlęce kojarzy się każdemu z początkami rodzicielstwa, przez co może zakręcić nam się w oku łezka, żegnając ten sentymentalny mebelek.


Często zastanawiamy się, kiedy najlepiej wprowadzić tak poważną zmianę w życie malucha. Kiedy będzie gotowe? Jak sobie poradzi? Czy nie spadnie na podłogę?


Pamiętam, jak przechodziliśmy to po raz pierwszy. Niespełna dwuletnia Lena i brak szczebelek. Wtedy mieliśmy łóżeczko z Ikea, gdzie jedyną transformacją, jaką można było wykonać z łóżkiem, to całkowite zdjęcie boku ze szczebelkami i zamontowanie małego ogranicznika by dziecko nie wypadło. Jakie emocje nam wtedy towarzyszyły? Podekscytowanie i jednoczesny strach o naszego malucha. W tamtym czasie ta decyzja została w zasadzie podjęta za nas. Będąc w ciąży z Nadią, dostałam zakaz dźwigania Leny. Nie mogłam kłaść jej do łóżeczka i wyciągać, a dziecko jakoś musi wejść i wyjść. Razem z Leną podjęliśmy decyzję o tej ważnej zmianie. Co prawda ona, jako małe dziecko nie bardzo wiedziała, na co się zgadza, chociaż radość towarzyszyła jej niesamowita. Jak tylko rozebraliśmy łóżko, pękała z dumy, że już jest ,,duzia’’. Później przyszedł czas na inne, już ,,dorosłe’’ łóżko domek, które towarzyszy jej po dziś dzień. Możecie o tym poczytać TUTAJ Łóżko w stylu skandynawskim w pokoju dziecka. Dziś chciałabym skupić się na historii Nadii.

Nadia awansowała zdecydowanie później niż Lena, jednak ona potrzebuje więcej czasu na wszystko. I tutaj wyraźnie widać, że nie należy porównywać dzieci, nawet własnych. Przygoda ze zmianami łóżkowymi Nadii zaczęły się dopiero wtedy, kiedy mała kończyła dwa latka i przeniosła się do swojego pokoju. Właśnie wtedy z mebelka wyciągnęliśmy dwa szczebelki, by umożliwić samodzielne wchodzenie i wychodzenie z łóżka. Nadia należy do małych wędrowniczków i bardzo często korzystała z możliwości wyślizgiwania się w nocy do naszego łóżka, najczęściej zabierając ze sobą starszą siostrę. Taki wesoły pakiecik. W końcu teraz, po pół roku nocnych wędrówek postanowiliśmy zmienić łóżeczko na łóżko z nadzieją, że te zapewni nam przestrzeń we własnym łóżku i przekona Nadię by z wędrowniczki, zmieniła się w śpiącą królewnę. Oczywiście braliśmy też pod uwagę gotowość Nadii na zmiany, które okazały się korzystne dla wszystkich.

Swoje pierwsze ,,dorosłe’’ łóżko wybraliśmy wspólnie. To dobre rozwiązanie by dodatkowo zachęcić dziecko do sypiania samodzielnie. Dzięki temu, maluch będzie miał poczucie, że łóżko faktycznie należy do malca i spełniło się jego marzenie. Chcieliśmy utrzymać pokój dziewczynek w jednym stylu, dlatego przyjrzeliśmy się łóżkom domkom z oferty wyszukiwarki mebli i dekoracji Favi.pl Zależało nam na bezpieczeństwie, funkcjonalności i wygodzie. Biorąc pod uwagę nasze wymagania padło na łóżko domek z barierkami zabezpieczającymi przed upadkiem i szufladą do przechowywania pod mebelkiem. Wybraliśmy większy rozmiar łóżka niż dla Leny o wielkości 160×80 cm. Dzięki temu rozwiązaniu możemy położyć się koło małej podczas usypiania…. W zasadzie to tak miało to wyglądać, ale w rzeczywistości jest tak, że dziewczyny śpią razem, a ja kładę się w nogach 😉 Mimo wszystko jest to dość wygodne rozwiązanie, a przede wszystkim bezpieczne. Barierki dodatkowo obłożyliśmy ochraniaczem z pierwszego łóżeczka Nadii oraz poduszkami. Całość jest niesamowicie dziewczęca, jednak przy innej aranżacji mebelka, z powodzeniem będzie również pasować dla chłopca.

Mimo tego, że rozkręcając łóżeczko Nadii, czułam smutek, miałam wrażenie, że bezpowrotnie straciłam swoje maleństwo, to wiem, że Nadia jest zadowolona. Myślę, że podjęliśmy dobrą decyzję o odpowiednim czasie. Kiedy zdecydowaliście się na taką zmianę w życiu dziecka?  

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply