CIĄŻA

Pierwszy trymestr pierwszej ciąży, a pierwszy trymestr drugiej

13 lutego 2017

Dużo z Was pytało mnie jak to było w pierwszej ciąży i teraz… Co prawda dopiero za mną pierwszy trymestr, ale powiem Wam jak to wszystko przebiegało i przebiega teraz. Te dwie ukochane ciąże różnią się dosłownie wszystkim. Pierwsza ciąża, pierwszy trymestr był dla mnie okropnie stresujący. Od samego początku istniało zagrożenie poronienia. Tabletki na podtrzymanie dostałam już na pierwszej wizycie i brałam je do końca pierwszego trymestru. Poza tym oczywiście zaprzyjaźniły się ze mną brzydkie objawy typowe dla tych tygodni… Całe szczęście, skacze z radości ominęły mnie wymioty, coś czego bałam się najbardziej. Towarzyszyło mi okropne zmęczenie, ja która nie śpi w południe cięłam komara nawet dwa razy dziennie. Zadyszka łapała mnie nawet kiedy z kimś rozmawiałam… Jakie to było irytujące jak powiedzenie zdania zajmowało mi tyle czasu i musiałam robić przerwy! Brak apetytu, wszystko mnie odrzucało i ciągle odczuwałam mdłości. Moja dieta składała się głównie z warzyw i owoców, a mięso?! O matko, patrzeć na nie nie mogłam, nawet zapach był dla mnie dramatem. Kochałam słodycze, ciastka i czekolada śniły mi się po nocach i zawsze leżało coś w rezerwie na łóżku.8Najgorsze jednak były mocne bóle podbrzusza i skurcze. Mimo dobrej opieki lekarskiej, leków i dbania o siebie, wiecie jak to jest. Towarzyszył mi okropny lęk i przerażenie. Dosłownie odliczałam dni do drugiego ,,bezpiecznego” trymestru, którego początki również nie były dobre i skończyło się aż na szpitalu, ale o drugim trymestrze opowiem Wam po tym jak skończę ten drugi trymestr by znowu je porównać ☺️ Czasami miałam wrażenie, że popadam w paranoje przez to wszystko, bałam się o maluszka niesamowicie. Nie wiedziałam co jest normalne w ciąży, a co zagraża życiu dziecka. Internet dużo podpowiadał, ale każdy przypadek jest inny więc te rady należy brać z przymrożeniem oka i jeżeli czujemy, że coś jest nie tak lepiej to sprawdzić u specjalisty. Sama traktowałam się jak jajko i uważałam przesadnie na wszystko. Cóż, pierwsza wymarzona ciąża w dodatku problematyczna i mamy gotową nadwrażliwość na wszystko ☺️ Pierwszy trymestr to był mój słodki koszmar, z jednej strony ogromna radość i oczekiwanie, a z drugiej strach i stres. Jednak wszystko ma swoje pozytywne strony nawet to moje szaleństwo, które jak się okazuje miało wiele z Was ☺️ To naturalne, że obawiamy się o swoje maluszki, ważne by zachować zdrowe zmysły i się uspokoić ☺️Moja ukochana piłeczka pojawiła się dość szybko, bardzo czekałam na ten moment, codziennie przeglądając się w lustrze czy coś widać. Około 10/11 tygodnia pojawiła się słodka oponka.  Fatalny początek ma też swoje plusy, rosnący brzuszek i ta pozytywna zmiana, iskra w oku – czysta radość. Każda ciężarna tak pięknie wygląda, promiennie i kobieco. Bywają gorsze dni, ale oczywiście każda zła sytuacja nosi coś pozytywnego!
Ok, pierwszą ciąże mamy za sobą czas na aktualną ☺️6Druga wymarzona ciąża zaskoczyła mnie pozytywnie swoją delikatnością. Powiem szczerze, że po pierwszej byłam przygotowana na hardcore, a tu proszę… Okropne samopoczucie towarzyszyło mi najbardziej zanim się dowiedziałam o maluszku. Pojawił się pokarm, byłam zmęczona, zła i rozchwiana emocjonalnie, mdłości i brak chęci na wszystko, to mi dało do myślenia! I co? Udało się! Te objawy znikły chwilę po potwierdzeniu ciąży. Pierwsze tygodnie wiązały się z typowym bólem podbrzusza i osłabieniem. Poza tym najczęściej nie czułam, że jestem w ciąży! Zero leków, zero obaw lekarza – wszystko idealnie. Czasami aż denerwowałam się bo czułam się ZBYT DOBRZE! Brak objawów ciąży?! Czy wszystko ok? Przecież czuje się aż zbyt idealnie… Może już nie jestem w ciąży?! Szaleństwo, znacie to??5Był okres gdzie moje samopoczucie uległo pogorszeniu, mdłości i zawroty głowy męczyły mnie cały dzień, ból pleców i gości ogonowej powodowały łzy bólu, ale i to odpuściło po chwili. Mogę powiedzieć, że miałam farta! Czasami zastanawiam się nad tym wszystkim i odnoszę wrażenie, że wiele zawdzięczam biegającemu dziecku. Zwyczajnie nie mam czasu na przejmowanie się sobą, swoimi dolegliwościami czy niedogodnościami. Nawet z bólem dupy (wybaczcie, ale tak właśnie miałam przy bolącej kości ogonowej) musiałam działać na wysokich obrotach przy Lenie. Ona jest właśnie lekiem na całe ,,zło” pierwszego trymestru i motorkiem napędowym. Oczywiście, zmęczenie towarzyszyło mi i towarzyszy, ale jest to jeden z przyjemniejszych objawów, które miałam okazję poznać. Chwila dla lenia, staram się codziennie o niej pamiętać i możliwie dużo, czyli chwilę leżeć i odpoczywać 😉 Same wiecie jak to bywa przy 1,5 rocznym dziecku i to takim, które tryska energią, wszędzie biega, szaleje i generalnie gdyby mogło chodziłoby po suficie.Same widzicie, każda ciąża to zagadka. Nigdy nie możemy być pewne co nas czeka! Możemy czuć się idealnie, a w następnej gorzej lub odwrotnie. To rosyjska ruletka. Warto jednak przetrwać niedogodności, sama wiem doskonale jak bywa ciężko i wiem jak bywa idealnie. Przeżyłam ciężki pierwszy trymestr i idealny książkowy, a właściwie nie książkowy bo ominęło mnie wiele objawów, a samopoczucie w porównaniu z pierwszą było bardzo dobre 😉 Czy Wasze ciąże również się tak różniły? Jak dawałyście radę przy dziecku w domu i początku ciąży, która często jest trudna? Podzielcie się swoimi historiami, zostawcie komentarz 😉7

Sukienka – C&A

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

8 komentarzy

  • Reply Aga 13 lutego 2017 at 16:33

    Ja co prawda porównania nie nam, ale jestem właśnie w I trymestrze w sumie drugiej ciąży pierwszą poroniłam w 8tc. Teraz prawie 10th dzień, ale był już moment zagrożenia poronieniem. Każdego dnia dążę o moje dzieciątko. A co do objawów to czuję się fatalnie, mdłości, zawroty głowy, brak apetytu.. Ale czego to się nie znosi dla upragnionego szczęścia

    • Reply tworzacnaszswiat 13 lutego 2017 at 18:58

      Kochana trzymam kciuki za Ciebie i maleństwo! Wierzę, że uda Wam się przejść ciąże ze spokojem Buziaki

  • Reply FamilyFirst 13 lutego 2017 at 16:44

    Jak miło słyszeć, ze ktoś jest w podobnej sytuacji! Ja rownież jestem mamą 1,5 rocznej Helenki i właśnie zaczynam drugi trymestr ciąży:) mimo, że bardzo marzyłam zeby było inaczej pierwszy trymestr minął mi równie okropnie jak ostatnio… wraz z ukończeniem 12 tc nagle czuje pewną poprawę, jest troszkę lepiej, mam ciuuut więcej energii i wreszcie mam na cokolwiek ochotę;) liczę, że teraz będzie juz tylko cudnie! Tobie też życzę żeby dalsza cześć ciąży była jak z bajki:)!

    • Reply tworzacnaszswiat 13 lutego 2017 at 18:59

      Gratuluje ❤️ Teraz już będzie tylko lepiej, najgorsze za Tobą

  • Reply Sylwia 14 lutego 2017 at 08:11

    Witam.Ja również jestem w 2 ciąży niestety pierwsza zakończyła się w 31 tc.,ale mimo to mam piękna 2 letnia zdrową corcie straszna rozrabiake.Obecnie jestem w 8tc i można powiedzieć że troszkę gorzej znosze niż pierwszą ciążę mam mdlosci naszczescie bez wymiotow,zmęczenie,senność .Życzenie żeby dotrwać minimum do 36tc. I oby historia się nie powtorzyla.pozdrawiam

    • Reply tworzacnaszswiat 14 lutego 2017 at 09:23

      Gratuluje! pierwszy trymestr najgorszy, oby następne tygodnie były łaskawe, zwłaszcza, że w domu już jedna pociecha jest ☺️ Cieszę się, że córeczka urodziła sie zdrowa i dobrze sie czuje. Trzymam kciuki by drugie maleństwo postanowiło posiedzieć u mamy dłużej niż pierwsze

  • Reply Natasza 24 maja 2017 at 13:37

    Właśnie mija mi I trymestr pierwszej ciazy. Stresu specjalnego nie mam, ginekolog bardzo mnie uspokajal i mowil, ze powodu do obaw nie ma i jedyne leki jakie dostalam to nutracutyk czyli pregna plus. Wymiotow tez brak i jedyne co mi przeszkadza to fakt, ze apetyt na slodycze tak jak u Ciebie gigantycznie wzrosl i pory dnia mi sie przestawily, w nocy funkcjonuje tak jak w dzien, natomiast noc zaczyna mi sie srednio o 9 rano 😀

    • Reply tworzacnaszswiat 25 maja 2017 at 09:11

      Ohhh od paru dni mam jak Ty… w dzień chodzę jak wampir, za to w nocy zupełnie spać mi się nie chce ;P

    Leave a Reply