CZUJĘ I MOTYWUJĘ DLA MAMY

Po co właściwie prowadzę tego bloga?

24 marca 2017

Wiecie co, przyszedł ostatnio do mnie pierwszy tak poważny kryzys, było mi tak ciężko, że nawet przez chwilę zastanawiałam się czy robić to dalej czy nie? Czy pisać dla Was? Zdradzać Wam moje emocje? Radzić Wam? Opowiadać o sobie i swoim życiu? W końcu blogów jest mnóstwo, na każdym znajdziecie coś co Was zainteresuje i odpowie na Wasze pytania lub podniesie na duchu. Ciążowe hormony mi w tym nie pomagały, wiecie o co chodzi, emocje odczuwamy 5x bardziej i generalnie ze wszystkim gorzej sobie radzimy. Już ostatnio Wam pisałam jakie humory potrafią towarzyszyć ciężarnym 😉catsOd początku założenie tego bloga było dla mnie czymś wyjątkowym. Miało to być moje miejsce, mój wirtualny pamiętnik, w którym opowiadać będę o moim życiu, przekonywać Was do pewnych rzeczy, wbijać Wam do głów sprawy, które dotyczą nas kobiet, jeżeli faktycznie będą mnie czytać inne osoby niż tylko ja 😉 ! Chciałam by każda znalazła tutaj coś dla siebie, coś co podniesie ją na duchu i da powera. Chciałam również by ten blog był cząstką mnie, mnie prawdziwej. Nie takiej udawanej, przesłodzonej czy sztucznie wykreowanej przez media. To moje miejsce, w którym zapraszam Was do mojego życia. Zdradzam niejednokrotnie to, co jest dla Was tematem TABU, o czym wcześniej mówiłam tylko najbliższym, oddaje Wam część swojej prywatności. To miejsce jest również moim wirtualnym pamiętnikiem, do którego wrócę za parę lat i przeczytam z łezką kręcącą się w oku.

Wiedziałam, że blog to też seria nieprzyjemności… Najczęściej fundowanej przez czytelniczki. Tak właśnie! Często to Wy wbijacie nam nóż w plecy, krytykujecie, hejtujecie, doszukujecie się podwójnego dna! Nie mówię o kulturalnych komentarzach z krytyką, taką przyjmuję na klatę, mówię tutaj o tych komentarzach, które nie są na miejscu. Myślicie, że skoro udzielam się publicznie to macie prawo mnie obrażać? Mnie czy inne koleżanki po fachu? Krytykować? Chciałybyście, abym nie obrażała się bo jesteście tylko szczere? Cóż, nigdy nie pozwolę na to! To moje miejsce, mój świat. Gdybym zaprosiła Cię do domu to też nie pozwoliłabym na to, żebyś mnie obrażała.Kiedyś usłyszałam takie mądre słowa, które teraz przytoczę:  To tak jakbyś mnie spoliczkowała i kazała dziękować za to bo miałaś do tego prawo i jesteś tylko szczera! Całe szczęście niewiele tego złego mnie tutaj spotkało. Mimo wszystko był moment, w którym pomyślałam, że to nie ma sensu, że to co piszę to coś innego. Prawda jest taka, że wszystkie moje teksty, każdy mój ruch to to co czuję, wszystko to co idzie prosto z serca. Wszystko jest prawdziwe. Jeżeli uważasz, że Ci się to nie podoba to pamiętaj drzwi są otwarte, nikt Cię tu nie trzyma, ba nawet nie chcę jeżeli masz ochotę mnie obrażać!1Dziękuje wszystkim tym, którzy widzą we mnie potencjał, piszą do mnie wiadomości prywatne, komentują, dziękują! To ja powinnam Wam dziękować bo właśnie między innymi dla Was tutaj jestem i dla Was piszę. Poruszam na tym blogu tematy ważne dla mnie, które dotyczą mnie, ale także i takie, które nie dotyczą mnie osobiście, ale wiem, że dotyczą Was i są problemem dzisiejszych kobiet. Chcę i będę pisać o dzieciach, będę próbowała podbudowywać Waszą wartość, przekonywać Was, pocieszać. Chciałabym żeby było bardziej różnorodnie. Podróżująca, ciężarna Matka Polka i dziecko kipiące energią. Wiem, że będą chwilę, w których dostanę po du..pie. Wiem, że wiele z Was powie, że to już było gdzieś powiedziane. Może i było, ale każda z nas ma inne zdanie na pewne tematy.

Chcę zaznaczyć, że działalność tego bloga nie będzie miała końca! Powiem więcej, będzie dużo tematów dzieciowych, ciążowych i kobiecych. Czasami będzie sentymentalnie, a czasami zobaczymy coś materialnego. Będzie dużo psa, nas samych, mojego ciążowego brzucha, pierdół i wszystkiego co mi wpadnie do głowy 😉 Aaaaa… i chcę dla Was robić więcej DIY bo wiem, że to lubicie, a nasza lampa cały czas cieszy się popularnością 😉 Więc jeżeli uważasz, że ten blog nie jest dla Ciebie to proszę wyjdź i nie trzaskaj drzwiami bo mi dzieci obudzisz 😉 Każdy komentarz uczy mnie czegoś, daje do myślenia i czegoś uczy. Wyciągam wnioski i pracuję dalej, dla siebie i Ciebie. Jeżeli zostaniesz tutaj ze mną to super, będziemy spotykać się często 😉

Z mojej strony pada więc pytanie, czy jako osoby udzielające się publicznie możemy być atakowane w taki czy inny sposób?5 4

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like

14 komentarzy

  • Reply Aga 24 marca 2017 at 13:01

    Kochana, dzień zaczynam od Twojego bloga z kubkiem kawy w reku. Dzięki Tobie moja pierwsza ciąża nie jest dla mnie taka straszna jak wydawała się na początku. Po za tym patrząc na Ciebie i na małą Lene aż uśmiecha się buzia. Zreszta ludzie zawsze byli są i będą zawistni i natury ludzkiej nie zmienisz. Krytykę trzeba przyjmowac na klatę i liczyć się z tym ze wokół nas są ludzie tak zwani głupio mądrzy 🙂

    • Reply tworzacnaszswiat 24 marca 2017 at 13:19

      I właśnie po takich słowach wiem, że to co tutaj robię ma sens Dziękuje

  • Reply Aga 24 marca 2017 at 13:23

    Jeżeli robisz coś z serca i z pasją to nawet przez chwilę nie powinnaś mieć wątpliwości czy to ma sens 🙂

  • Reply Zosia Skorupa 24 marca 2017 at 13:40

    A mi się wydaje, że nie masz pracy, utrzymuje was głównie facet i chcesz się jakoś wybić. Założyłaś bloga i myślisz, że pokazywanie dzieci i ciąża zrobią furorę. Tak ciekawi mnie czy wcześniej pracowałaś? Jesteś w ciąży, mieszkacie chyba na wynajem, gdzie wasze zaplecze finansowe? Co ma być to będzie? To bardzo słabe gadanie przy dzieciach. Chyba zbyt poleciałaś z tematem aby powielić sukcesy innych blogerek parentingowych.

    • Reply tworzacnaszswiat 24 marca 2017 at 13:46

      Cieszę się, że wiesz jak mieszkam i jak zarabiam. Zajmujesz się wróżeniem z fusów? ☺️ Do innych blogerek mi daleko, nie mam w zwyczaju porównywać się z innymi. Ja to ja, a to mój blog ☺️ A skoro tu ze mną jesteś i powiecasz swój cenny czas to chyba znaczy, że coś Cię tu ciągnie

      • Reply Gosia 24 marca 2017 at 14:49

        Mi tak samo się wydaje. Mamy kilka wspólnych znajomych i wiem, że nie pracujesz. Więc chyba nie masz zaplecza finansowego. Chyba, że polegasz na rodzicach? Wiedz że dziecko to ogromna odpowiedzialność. Sama miłość nie wystarczy 😉

        • Reply tworzacnaszswiat 24 marca 2017 at 16:08

          Jak już chcesz zaglądać mi w portfel to zdecyduj się czy chcesz do mnie pisać jako Zosia Skorupa czy jako Gosia ☺️

    • Reply Asia 24 marca 2017 at 15:08

      Brawo! Nie ma to jak zaglądać komuś w portfel i wchodzić w czyjeś życie z buciorami Robi to co lubi i jeśli ma możliwość na tym zarabiać to czemu ma tego nie robić? Boli cię to? To tez załóż bloga i czerp z tego profity przecież to takie „proste”. A Ty Kasiu rób swoje Pozdrawiam

      • Reply tworzacnaszswiat 24 marca 2017 at 16:09

        Nigdy nie zrozumiem takich ludzi… najlepiej zaglądać do swojego portfela ☺️

  • Reply Monika 24 marca 2017 at 14:23

    A ja nigdy nie zrozumiem tych hejtujących osób. Ty jak i wielu innych blogerów pokazujecie nam sporą część swojego życia prywatnego, kawałek siebie. Niektórych chcieli by jeszcze wiecej, nigdy się ich nie zadowoli. Potrafią tylko krytykować i dawać „dobre rady”. Ciekawe czy w swoim życiu są tacy idealni, bo wydaje mi się że nikt z nas nie jest. Ja bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Kiedyś też chodziło mi po głowie, żeby założyć bloga, ale ja z tych które biorą wszystko do siebie i chyba ciężko byłoby mi z tą „krytyką”, dlatego zrezygnowałam z tego pomysłu.

  • Reply Renia 24 marca 2017 at 17:14

    Po co ta zazdrość?
    Nawet jeśli Kasia nie pracuje to raz ze nie nasza sprawa a dwa nie wylewa tu na blogu swoich skutków o tym że nie ma pieniędzy a wręcz przeciwnie jak widać jest szczęśliwa mama i kochającą narzeczoną…
    A najlepiej jest hejtowac innych a samemu nie zrobić nic.
    Kasiu rób to co robisz i bie przejmuj się ludziom którzy gadają bo najzwyczajniej w świecie nie maja pomysłu na właśne życie!

    • Reply Monika 24 marca 2017 at 20:47

      Brawo Kasiu! Najważniejsze jest to,że jesteś szczęśliwą,kochająca mama i narzeczoną. To co robisz to jest twoja sprawa!a jeśli komuś nie pasuje to niech nie wchodzi na Twojego bloga bo czego ona tutaj szuka?!.. „UWIELBIAM LUDZI” ktorzy nie mają własnego życia, zajęcia i zajmują się cudzym. Pozdrowienia dla nich!

  • Reply Asia 24 marca 2017 at 21:12

    Kasiu rób to co lubisz i nie przejmuj się ludźmi. Im rzadko idzie dogodzić. Lubię twoje posty miło się je czyta. Podziwiam was z Patrykiem. Macie cudowna córeczkę i drugie w drodze. Super! Cieszę się waszym szczęściem. Pozdrawiam

  • Reply Martika 13 kwietnia 2017 at 10:50

    Cześć niedawno odkryłam twojego bloga i nadrabiam zaległości w czytaniu pomimo tego że nie mam dzieci i jestem dosyć młoda Lubie ludzi którzy są szczerzy, nie robią niczego na pokaz, ukazują prawdziwe życie a nie kilkanaście kolorowych zdjęć i przebranych dzieci. Cenie to że jesteś normalna ale oryginalna i jedyna w swoim rodzaju 🙂 Pozdrawiam Cie serdecznie i głowa do góry 🙂

  • Leave a Reply