DZIECIĘCE SPRAWY

Popularny wózek Cybex Balios M – warto? Najbardziej ekstremalne testy…

30 maja 2018

Moją jedną z największych dzieciowych, gadżetowych słabości są wózki… Gdybym miała możliwość przyjechałabym się każdym! Zawsze się śmieję, że jak już zupełnie zakończę przygodę z wózkami to będę ryczeć! Serio! 🙂  Od prawie trzech lat bez przerwy poruszając się po dworze pcham przed sobą wózek… Do tego stopnia, że jak wychodzę bez malucha to czuje jakąś dziwną pustkę bo niczego nie pcham przed sobą… Znacie to dziwne uczucie? Założę się, że tak!
Dziś na językach będzie popularny wózek Balios M. Zawsze zastanawiałam się skąd ta popularność. Mamy często wybierają ten model, wielokrotnie mijałam go na ulicy i zawsze wiedziałam, że musi się znaleźć w moich rękach! Co mam zrobić… ciekawska ze mnie baba no! Mnóstwo mam – mnóstwo pozytywnych opinii. Jak widzę to ja?

Dlaczego się na niego skusiłam… Przyznam się bez bicia, że głównie kierowałam się wyglądem. Założyłam również, że skoro wyszedł spod skrzydeł tak cenionej firmy jaką jest Cybex to musi być genialny. Spodobała mi się również opcja składania spacerówki razem ze stelażem. Niewiele wózków typu 3 w 1 posiada taką opcję, jak dla mnie to ogromny plus! Potrzebuje przestrzeni w bagażniku samochodu i łatwości obsługi składania i rozkładania wózka. Przy dwójce dzieci z dość małą różnicą wieku uważam, że należy sobie jak najbardziej ułatwiać życie. Obsługa dwójki maluchów jest wystarczająco skomplikowana więc po co utrudniać sobie życie wymyślnym systemem składania wózka. Potrzebuje raz ciach i mieć wszystko ogarnięte. To nie tylko wygoda, ale i bezpieczeństwo. Lena jest specjalistką od ucieczek także wiecie… Wszystko pod kontrolą ☺️ Spacerówka w Balios M przełożona przodem do kierunku jazdy pozwala mi właśnie w prosty sposób złożyć calutki wózek w ,,kanapkę”. Zajmuje mało miejsca i łatwo można go przenieść. Ważny atut – waga, jak na wózek 3 w 1 wypada całkiem dobrze. Wózek razem z siedziskiem waży około 11 kg.

Wiecie jaki jest kolejny gigantyczny plus tego wózka? Większość z użytkowniczek pewnie tego nie wie… chyba, że ma starsze dziecko ☺️ Duży kosz na zakupy z dogodnym dostępem… u nas służy najczęściej jako dostawka! Lena zwija się w kłębuszek i kiedy jest zmęczona to właśnie tak jeździ. Wiele z Was widziało to u mnie oglądając Instastories! Niektóre z Was pisały aż do mnie pytając jaki mam wózek dla rodzeństwa! A tu proszę bardzo, taki surprise! Okazuje się, że nasze dzieciaki to najlepsi pomysłodawcy i projektanci. Cwane to takie ☺️ Generalnie w naszych rękach ten wózek przechodzi prawie crash testy… udźwignie wszystko… Lene, hulajnogę, rowerek.  Na szepnięcie słówka zasłużyło także same siedzisko – kubełkowe, jednak wygodne. Zdecydowanie bardziej podobają mi się właśnie takie spacerówki.
Słoneczko nam nie straszne – przedłużana buda z siateczką idealnie sobie poradzi ☺️

Minus? A i owszem! Amortyzacja… uważam, że jest to dobra propozycja do miasta. Na ,,trudne” drogi nadaje się średnio. Co zrobić… nie można mieć wszystkiego. Szkoda! Amortyzacja mogłaby być porządniejsza… Przez trawę, piaski i inne niedogodności drogi przejedzie, jednak wygodniej będzie na chodniku 😉

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like