CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Skąd tyle hejtu w internetach?

7 października 2016

 

Jestem dość aktywna w internetach… należę do paru grup dla mam i wiecie co?! Praktycznie codziennie chwytam się za głowę i zastanawiam się czym kierują się niektóre mamy… Hejt, hejt i jeszcze raz hej. To zjawisko jest tak powszechne i dla mnie bardzo smutne… Zadasz delikatne pytanie, a czasem i zupełnie normalne i masz gotową ,,gówno burzę”. Mamy potrafią dokuczać innym, narzucać swoje zdanie w niekulturalny sposób, a nawet i obrażać. Obrażać takimi słowami, że aż ciśnienie skacze nawet jeżeli ta dyskusja nie dotyczy Ciebie. Spotykałyście się z tym?

 

Pamiętam jak jeszcze byłam w ciąży i zadałam pytanie na stronie na Facebooku gdzie mamy pytają anonimowo… nie było to złe pytanie bo takich nie ma. Zwyczajnie miałam wątpliwości z czymś i chciałam prosić o opinie. Spotkałam się z paroma takimi odpowiedziami, że mimo tego, że nie byłam jeszcze mamą to poczułam się bardzo złą i zwyrodniałą osobą. Przeżyłam to bardzo emocjonalnie i było mi bardzo przykro. Dla jednej mamy pytanie innej mamy może wydawać się bardzo głupie, ale dla innej ważne. Nie mówię tutaj o pytaniach, które można przyjąć jako zagrażające dziecku. Takie też są, a wtedy mamy potrafią stać się potworami. Uważam, że jeżeli jest coś dla mnie kontrowersyjne to mogę odpowiedzieć ale z kulturą! Tak właśnie! By nie zranić innej mamy! Nigdy nie wiemy kto siedzi po drugiej stronie i możemy dogłębnie kogoś zranić. Ja nie lubię ranić innych, a Wy?
Myślę też, że jeżeli widzimy pytanie które nam nie odpowiada to zwyczajnie nie odpowiadajmy na nie zamiast wdawać się w przepychanki słowne. Zastanawiam się także jak to jest… wszystkowiedzące matki mądre są w internecie, wszystko robią najlepiej, a potrafią obrażać i wypowiadać się w taki sposób. Dlaczego nie są takie w realu?! Czym się kierują obrażając inne kobiety od np ,,idiotek”. Wybrałam jedne z wielu obraźliwych słów, które tak często padają.
Parę razy zdarzyło mi się przeczytać hejtujące komentarze na blogu… ktoś,oczywiście anonimowo miał problem z tym jak trzymam dziecko na rękach i w co jestem ubrana… Szczerze mnie to rozbawiło 😉 Pisze ten tekst bo denerwują mnie takie zachowania… Zanim damy ponieść się emocją zastanówmy się dwa razy… Może lepiej nie pisać nic niż obrażać?! Można mieć inne zdanie, można je napisać ale kulturalnie. Wymiana zdań na poziome ma sens. Jak Wy podchodzicie do tego tematu? Wdajecie się w przepychanki słowne? Denerwują Was tak jak mnie te awantury? A na koniec zacytuje tekst mam, który zawsze mnie rozbawi ,,halo Policja?! Proszę przyjechać na fejsbuka”

 

Jeżeli spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam!

 

Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie 😉

You Might Also Like

  • Czesto łapie się za głowę kiedy czytam niektóre komentarze. Brak kultury wielu nìestety kobiet, do tego często matek to za mało powiedziane. Czasami słowo chamstwo to nadal za mało. Nie wdaję się w takie dyskusje. Uważam że to żenująco niski poziom by dorosłe kobiety używały wulgarnych słów publicznie. Natomiast w sytuacji kiedy ktoś atakuje mnie jak najbardziej się odzywam i bronię ale nie zdarzyło mi się jeszcze uzywać wyzwisk nawet kiedy cisnęły mi się na usta i pod palec. Najgorsze jest jednak to kiedy pojawiają się w dyskusji osoby nie mające nic konstruktywnego do powiedzenia a tylko podkręcają "gówno burzę". Można jednak zauważyć że niezależnie od wykształcenia czy pochodzenia, miejsca zamieszkania czy sytuacji finansowej takie osoby przelewają swoją frustracje na innych.

  • Czesto łapie się za głowę kiedy czytam niektóre komentarze. Brak kultury wielu nìestety kobiet, do tego często matek to za mało powiedziane. Czasami słowo chamstwo to nadal za mało. Nie wdaję się w takie dyskusje. Uważam że to żenująco niski poziom by dorosłe kobiety używały wulgarnych słów publicznie. Natomiast w sytuacji kiedy ktoś atakuje mnie jak najbardziej się odzywam i bronię ale nie zdarzyło mi się jeszcze uzywać wyzwisk nawet kiedy cisnęły mi się na usta i pod palec. Najgorsze jest jednak to kiedy pojawiają się w dyskusji osoby nie mające nic konstruktywnego do powiedzenia a tylko podkręcają "gówno burzę". Można jednak zauważyć że niezależnie od wykształcenia czy pochodzenia, miejsca zamieszkania czy sytuacji finansowej takie osoby przelewają swoją frustracje na innych.

  • Czesto łapie się za głowę kiedy czytam niektóre komentarze. Brak kultury wielu nìestety kobiet, do tego często matek to za mało powiedziane. Czasami słowo chamstwo to nadal za mało. Nie wdaję się w takie dyskusje. Uważam że to żenująco niski poziom by dorosłe kobiety używały wulgarnych słów publicznie. Natomiast w sytuacji kiedy ktoś atakuje mnie jak najbardziej się odzywam i bronię ale nie zdarzyło mi się jeszcze uzywać wyzwisk nawet kiedy cisnęły mi się na usta i pod palec. Najgorsze jest jednak to kiedy pojawiają się w dyskusji osoby nie mające nic konstruktywnego do powiedzenia a tylko podkręcają "gówno burzę". Można jednak zauważyć że niezależnie od wykształcenia czy pochodzenia, miejsca zamieszkania czy sytuacji finansowej takie osoby przelewają swoją frustracje na innych.

  • Hej! Wiem, że nie na temat. Tekst przeczytałam i w 100% się zgadzam, ale proszę popraw ten błąd ortograficzny pod koniec tekstu bo rani oczy 🙂

  • Hej! Wiem, że nie na temat. Tekst przeczytałam i w 100% się zgadzam, ale proszę popraw ten błąd ortograficzny pod koniec tekstu bo rani oczy 🙂