Uncategorized

Świąteczne tradycje, które wywołują u nas tyle radości i pozytywnych wrażeń…

22 grudnia 2019

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam w swoim domu kontynuować tradycje świąteczne wyniesione z rodzinnego domu. Zawsze wprawia nas to w doskonały nastrój, daje poczucia bezpieczeństwa i dodaje magii przygotowaniom. Już sam początek grudnia rozpoczyna świąteczny maraton u wielu rodzin. Zaczynamy wielkie odliczanie do tego najważniejszego dnia w tym miesiącu. Oczywiście zawsze wygląda to u nas tak samo od wielu, wielu lat… Czyli odliczanie dni z kalendarzem adwentowym wypełnionym czekoladkami. Tak właśnie robiło się w naszych rodzinnych domach, a teraz i u nas. Ah te emocje, każda kolejna czekoladka zbliża nas do wielkiego dnia.

Świąteczne porządki całą rodziną. Tak właśnie, wszyscy razem. Uważam, że zaangażowanie domowników jest niesamowicie istotne. Zawsze odbywa się u nas to tak samo, z głośników sączą się klimatyczne, świąteczne piosenki. Dzieci troszkę pomagają, a troszkę bałaganią, jednocześnie głośno rozmawiając i się śmiejąc. Natomiast my w doskonałych humorach śpiewamy świąteczne utwory i się wygłupiamy. Staram się sprzątać w domu na bieżąco i uparcie powtarzam, że na święta przychodzi Jezus, a nie sanepid, także wiecie, wszystko na luzie, bez niepotrzebnych stresów czy napięcia. Święta są po to, by celebrować czas z najbliższymi i pielęgnować więzi. W natłoku obowiązków potrafimy gubić to, co najważniejsze. Pamiętajmy o tym, by zachować zdrowy rozsądek, w końcu nikt nie ma ochoty siedzieć przy świątecznym stole wykończony przez nadmiar obowiązków.

Coroczne pieczenie pierniczków to jeden z moich ulubionych chwil, znowu towarzyszą nam wtedy świąteczne piosenki czy utwory. Jest mnóstwo bałaganu, kuchnia wygląda jak po wybuchu bomby, ale co z tego?! Najważniejsze dla nas jest to, że spędzamy czas razem, śmiejemy się, uczymy dzieci wycinania pierniczków i zdobienia. Upieczone i ozdobione wkładamy do słoiczków ozdobionych przed dzieci i dajemy najbliższej rodzinie.

Wspólne ubieranie choinki to szalona chwila, mając w domu dwa maluchy, psa i kota, który jak to na kota przystało, uwielbia świąteczne drzewko, a raczej zwisanie z niego, lub udawanie kudłatej bombki… No cóż, łatwo można sobie wszystko wyobrazić. Ten gwar, chaos, a przede wszystkim radość.

Pamiętam, że jako dziecko razem z moimi rodzicami w grudniu ruszaliśmy na wycieczkę po mieście i sklepach w poszukiwaniu Gwiazdora. Podziwialiśmy pięknie ozdobione ulice, witryny sklepowe czy centra handlowe. Jako dziecko zawsze z niecierpliwością czekałam na ten moment, aż w końcu ulice i sklepy będą błyszczeć tysiącami lampek… Moje dzieci również to uwielbiają, towarzyszą nam na świątecznych zakupach, podziwiają pięknie ozdobione ulice, domy, sklepy. W grudniu bardzo często można skorzystać z różnych atrakcji świątecznych, Jarmarki Bożonarodzeniowe czy specjalne atrakcje w centrach handlowych. Oczywiście to obowiązkowy punkt na świątecznej liście dziewczyn do odhaczenia. Były na Jarmarku, szukały Gwiazdora, uczestniczyły w zajęciach przygotowanych w naszym ulubionym centrum handlowym King Cross Marcelin w Poznaniu/Klik. Tam zawsze można zrobić spokojnie zakupy z rodzinom, a następnie cieszyć się atrakcjami przygotowywanymi cyklicznie dla całych rodzin. Wiecie, że samodzielnie przygotowały ozdoby na choinkę? Teraz to ich ulubione bombki. Moje też, przygotowane samodzielnie przez te maleńkie rączki.

Ho, ho, ho… a po uroczystej kolacji przychodzi nikt inny niż… Gwiazdor 😉 Emocje sięgające zenitu, radość wymieszana ze strachem, dźwięk dzwoneczka, brodaty starzec w czerwonym ubraniu i workiem prezentów. Pamiętam swoje emocje jako dziecko, kiedy po jedzeniu czekałam i nasłuchiwałam czy już idzie… Każde kroki na schodach, każdy szmer, to było takie wyjątkowe. Co roku do nas przychodzi ten wyjątkowy gość, to tradycja, którą uwielbiają wszyscy.

Jakie są Wasze świąteczne tradycje? Macie ochotę podzielić się z nami swoimi historiami w komentarzach?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply