CIĄŻA CZUJĘ I MOTYWUJĘ

Tego nie mów kobiecie w ciąży

17 lutego 2017

catsKobieta w stanie błogosławionym często jest chodzącą, tykającą bombą z opóźnionym zapłonem. Niekiedy wystarczy jedno źle dobrane słowo, często wypowiedziane nie po złości i proszę mamy gwarantowany wybuch emocjonalny tak silny, że sąsiedzi mogą się przestraszyć 😉 Muszę przyznać, że sama jestem właśnie tak rozchwiana… Słowa, które kiedyś po mnie spływały teraz ranią mnie jak ostrze… Wiem, że czasami to bezsens i powinnam się z tego śmiać, ale na litość boską moje hormony chyba chcą mnie wykończyć! Czasami mam wrażenie, że zawładnęły moją psychiką i rządzą się własnymi prawami. Jak przypomnę sobie moje historie w pierwszej ciąży… Czasami latało to co miałam pod ręką (aha od razu powiem, że to nie przez te teksty ;))03Ciąża wywołuje u nas często gwałtowne i nieprzemyślane reakcje. Znacie to? Ktoś coś powiedział co Wam się nie spodobało, a Wy macie ochotę rzucać talerzami, wrzeszczeć i prawie pobić owego osobnika? 🙂 Albo nagle wybuchacie głośnym szlochem i zalewacie się łzami tylko basen podstawić pod nogi… Ja tak miałam i to często, jestem dziwna czy wy też tak macie?!05Na podstawie Waszych komentarzy i opinii zrobiłam dla Was zestawienie najbardziej denerwujących tekstów, tego lepiej nie mówić ciężarnej by nie wywołać katastrofy.

1.Kiepsko wyglądasz, jesteś jakaś blada, zmęczona?

Często na początku ciąży wyglądamy ,,gorzej” tzn jesteśmy zmęczone i wyczerpane pierwszymi objawami ciąży. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich z nas, chociaż każdej przyjdzie przeżyć jakiś kryzys, który odbije się na naszym wyglądzie. Nic więc dziwnego, że możemy poczuć się nieswojo i źle kiedy usłyszymy takie słowa… Kto lubi słyszeć, że kiepsko wygląda? Nie trzeba nam słodzić i mówić, że wyglądamy pięknie skoro wyglądamy nieco inaczej niż zawsze, ale lepiej taki komentarz zostawić dla siebie. Tak będzie bezpieczniej dla ciężarnej i osoby, która ma ochotę to powiedzieć.

2.  Wyszły Ci rozstępy? Rozstępy to, rozstępy tamto… Tak, to właśnie jedna z tych rzeczy w ciąży, która mrozi krew w żyłach przyszłych mam. Żadna z nas nie chce zobaczyć na swoim ciele tych krech nawet jeżeli będą one przypominać nam o stanie błogosławionym. Osobiście mam ich dość dużo i szczerze mówiąc sama nie wiem czy bardziej je lubię czy nie lubię. Jak już wyszły to wyszły, nauczyłam się je akceptować, a czasami i lubić. Jednak gdybym mogła wybierać dobrowolnie, sama bym ich nie chciała. Fakt, są one pamiątką po dziecku, mają swoje plusy… Ale… Nie każda z mam chce słuchać o nich, często są powodem złego samopoczucia, dyskomfortu czy nawet wstydu. Jeżeli widzisz, że mama nie chcę o tym rozmawiać bo zwyczajnie się tego wstydzi to daj jej spokój.

3. Ale jesteś duuuża – spodziewasz się bliźniaków? Ten tekst osobiście mnie bawi, czuję dumę ze swojego brzuszka i zupełnie mi to nie przeszkadza, jednak są kobiety, a właściwie jest ich dużo, którym ten tekst przeszkadza. Trzeba to zrozumieć, w końcu żadna kobieta nie lubi jak wytyka się jej spore kształty.

4. Jesteś taka młoda/zdecydowałaś się na ciążę w tym wieku? Prawda jest taka, że nikomu nie dogodzisz… Jedna kobieta będzie gotowa na dziecko w wieku 18 lat, druga w wieku 40. I co z tego? Lepiej zdecydować się na dziecko wtedy kiedy czujemy taką potrzebę niż decydować się na ten krok przez presję społeczeństwa! Nie nam oceniać kiedy kto zachodzi w ciąże. Z tego wszystkiego wynika, że nie wiadomo czy lepiej być ,,młodą” mamą czy ,,starą”. Często również słyszymy domysły: młoda mama – wpadka, dojrzała mama – chęć robienia kariery czy problemy z zajściem w ciąże. Strasznie mnie to denerwuje! Moje życie moja sprawa 😉

5. Planowane? Serio, zadajesz takie pytanie?! A co to kogo obchodzi? Skoro kobieta jest szczęśliwa ze swojego stanu to po co zadawać jej takie pytanie? Żeby wprowadzić ją w zakłopotanie czy porządnie wkurzyć?10Cóż poradzić, jestem pewna, że każda z nas spotkała się lub spotka z niewygodnymi pytaniami dla niej samej. Jednej będzie coś przeszkadzać innej nie. Pamiętajmy, że każda z nas jest inna, są kobiety otwarte na wiele tematów i takie dla, których coś co dla nas będzie się wydawać normalne dla niej będzie tematem tabu. Nieświadomie możemy wpędzić kogoś z zakłopotanie, poczucie dyskomfortu czy ogromną złość. Osobiście jestem otwarta na wiele tematów, ale mam również swoje granice. Co Was drogie mamy najbardziej wpieniało w ciąży? Macie jakąś historię z tym związaną? Podzielcie się swoimi opiniami z resztą 😉07

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

Bluzka – Orsay, Leginsy – H&M

You Might Also Like

1 Comment

  • Reply Sylwia 17 lutego 2017 at 10:58

    Moje „ulubione” to: oooo przytylas?

  • Leave a Reply