DZIECIĘCE SPRAWY

W taki sposób to ja mogę spędzać czas… + Fotelik rowerowy dla dziecka

25 kwietnia 2018

Sezon rowerowy już dawno ruszył pełną parą. Dla nas to nie tylko zwykły wypad na rower, ale również cudownie spędzony czas. Tak na prawdę wiąże się z tym tyle korzyści, że aż chętnie Wam je przedstawię z mojej perspektywy. Otóż moja kondycja to trudny temat, po dwóch porodach i o wiele mniejszej aktywności niż kiedyś, czuje się czasami jakbym miała wypluć płuca wchodząc na ostatnie piętro wieżowca. Czy się dziwić? Nie! Od paru lat więcej sobie odpuszczałam niż dawałam po tyłku jeżeli chodzi o aktywność fizyczną. Ta jest niewyobrażalnie ważna, co prawda przy dwójce dzieci nie mogę powiedzieć, że zupełnie opadłam na laurach – trening przy dzieciach codziennie to obowiązek. Podnoszenie, noszenie, bieganie… wiecie te sprawy 😋 Był też moment kiedy biegałam, ale szybciutko nadeszła zima, a ja dorobiłam się kontuzji… Cóż, na wiosnę mam zamiar znowu wrócić do tego 😉

Zeszłam trochę z tematu… miało być o rowerze! Jako dziecko czy nastolatka uwielbiałam spędzać tak wolny czas, przejażdżki sprawiały, że czułam się lekka i wolna, nie mam pojęcia czy wiecie o co mi  chodzi. W każdym razie bardzo, bardzo lubiłam tą czynność. Dziś moje wyjazdy na rowerze to trening i zabawa jednocześnie – ja haruje i pedałuje, a Lena… ona ma zaciesza 😉 Wierzcie lub nie, ale dziecku taka forma spędzania czasu niewiarygodnie odpowiada i cieszy. Normalnie nie idzie zapiąć gdzieś małej na dłużej niż parę minut. Szybko się nudzi, wierci i marudzi – na rowerze jest inaczej. Ona już zanim na niego wsiądzie to przebiera z radości nogami i podskakuje. Do tego dochodzą głośne krzyki i piski, szalona! Dosłownie.

Niestety takie foteliki dostosowane są raczej dla dzieci powyżej roku dlatego też na dzień dzisiejszy to forma tylko dla jednego z nas… Kiedy jeden hasa na rowerze, drugi pcha wózek z Nadią, ewentualnie może postawić na bieganie za rowerem, ale prawdopodobieństwo utrzymania tempa na dłuższą metę jest raczej mało realne 😉

Jaki fotelik rowerowy wybraliśmy? Chyba najbardziej popularnej firmy Hamax model Siesta. Dlaczego? Kierowaliśmy się bezpieczeństwem i wygodą – wyściółka fotelika jest z delikatnego materiału w dodatku pompowanego dzięki czemu maluchowi jest wygodnie. Nasz fotelik posiada również opcję odchylenia do pozycji spania – troszkę to prze kolorowane bo pochylenie nie jest aż takie by wygodnie spać. Mimo wszystko Lenie zdarzyło się zasnąć podczas wycieczki, a my za pomocą pokrętła pochyliliśmy fotelik.

Skoro takie wycieczki, poznawanie świata, nowe wyzwania i zabawa odpowiada calutkiej rodzinie to jak najbardziej warto w ten sposób spędzać czas. Coś mi się wydaję, że w tym roku jeszcze częściej niż w zeszłym będziemy cieszyć się wypadami! Może nawet pomyślimy o przyczepce tak by Nadia również mogła korzystać z rowerowych atrakcji… Ma ktoś taką opcję? Chętnie się czegoś dowiem o tym rozwiązaniu 😉

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

You Might Also Like