CZUJĘ I MOTYWUJĘ DZIECIĘCE SPRAWY KOBIECE SPRAWY

Wakacje z dziećmi na wsi. Dlaczego tak bardzo urzekło nas to miejsce? Część I

19 sierpnia 2019

Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że wyjazd na wakacje na wieś to kiepski pomysł. Kojarzyło mi się to z nudą i jeszcze większą nudą. Zawsze wybierałam miejsca, gdzie było mnóstwo ludzi, bary, restauracje, przeróżne miejsca rozrywkowe, które do późnych godzin nocnych tętniły życiem. I nagle parę lat później BUM, mój wcześniejszy światopogląd trafił przysłowiowy szlag… a wszystko za sprawą moich dzieci. Dwa wulkany energii, które również dostarczają mi całonocnych rozrywek, a ilość wydawanych codziennie decybeli przekracza normę. Nagle zatęskniłam za ciszą i spokojem. Taka właśnie jest wieś. Tutaj czas płynie inaczej, jakby wolniej, leniwie. Tutaj nawet wiatr szumi inaczej, przyjemniej, głośniej. Tego potrzebowałam, dlatego też razem z dziećmi wyjechaliśmy na wakacje na wieś. W miejsce, gdzie jeszcze parę lat temu mnie tak nie ciągnęło. Wybraliśmy maleńką miejscowość z urokliwym jeziorem, gdzie na plaży byliśmy praktycznie cały czas sami. Dzieci mógłby błogo biegać po piasku, moczyć nogi w jeziorze, skakać po łące czy szaleć po lesie. Przede wszystkim miałam czas na pełen relaks i odpoczynek. Mogłam skupić się na nas, całe dnie spędzać na spokojnych rozrywkach, przy których i tak towarzyszył nam głośny śmiech. Mogłam pić poranną kawę boso na trawie, słuchając śpiewu ptaków i szumu lasu. Nie oglądaliśmy telewizora, praktycznie nawet nie mieliśmy zasięgu w telefonach, więc byliśmy offline. Wieś ma swój niesamowity urok, teraz to doceniam. Czuje, że mogłabym wyjeżdżać w takie miejsca co roku. Oglądać te magiczne zachody owiane delikatną mgłą, kąpać się samotnie w jeziorze, nie martwiąc się o nic, spacerować po lesie i szukać żuczków. Lubię wakacje w miejscach tętniących życiem, ale taka odskocznia od codzienności , hałasu wręcz rozgardiaszu dobrze mi zrobiła. Doceniłam bardziej to, co mnie otacza, a o co tak trudno w mieście. Podsumowując, to był magiczny, przemiły czas, nie spodziewałam się, że aż tak bardzo mi się spodoba. A dzieci? One były równie zachwycone jak ja! Szaleństwo w wodzie, prowizoryczna zjeżdżalnia do wody, żaby kumkające przy brzegu, las pełen ptaków czy nawet ,,wiejskie burki” czy kociaki zrobiły na nich niewiarygodne wrażenie. Zapomniały nawet co to bajki na telewizorze, zwyczajnie były pochłonięte chwilą i wieczorami padały jak muchy, by rano wstać i cieszyć się beztroską.

Jakie wakacje do Was najbardziej przemawiają? Wybieracie spokojne miejscówki? Zagraniczne wyjazdy? Polecicie jakieś magiczne miejsce?

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply