FILMOWY POST KOBIECE SPRAWY

Wiemy jak wyjątkowo przekazać wieść o płci dziecka… Nasz prywatny film i zdjęcia.

10 listopada 2017

Wieść o płci naszego drugiego dziecka skrywaliśmy bardzo długo. Nie tylko trzymaliśmy to w tajemnicy przed naszymi czytelnikami, ale również i przed rodziną…
Kiedy dowiedziałam się kogo nosze pod sercem w pierwszej ciąży, od razu po wyjściu z gabinetu lekarskiego wyjęłam telefon i z ogromną radością zaczęłam wypisywać SMS. Moje szczęście, ekscytacja i niecierpliwość nie pozwoliła mi na przygotowanie niespodzianki. Niby bardzo chciałam, ale wierzcie mi… Jestem ,,w gorącej wodzie kąpana” i najchętniej robiłabym wszystko na JUŻ! Szczerze mówiąc dzięki blogowaniu nauczyłam się cierpliwości w zdradzaniu tajemnic, które muszą poczekać lub można przygotować coś przemiłego by je oznajmić. Także wieść o płci Leny rozniosła się z prędkością światła i mało atrakcyjnie. Cóż, wiedziałam, że następnym razem będzie zupełnie inaczej…
Niecierpliwość… ale tym razem rodziny!

O płci drugiego maleństwa dowiedzieliśmy się w 16 tygodniu jednak były drobne wątpliwości. Nadia ułożyła się tak, że niezbyt chętnie pokazywała co kryje między nogami. Niby lekarz mówił na 100%, ale robił USG chyba z 15 minut i napocił się przy tym razem z położną bo z początku nic nie widział. Narodziły się u nas wątpliwości i zasięgnęliśmy porady innego lekarza, który już zupełnie nic nie potrafił ujrzeć i kazał uzbroić się w cierpliwość. Rodzina jak na igłach czekała na wieści od nas, a my trzymaliśmy ich w niepewności. Wiedzieliśmy, ale czekaliśmy na odpowiedni moment i zupełną pewność bo po co mówić każdemu skoro nie ma się pewności?
Kolejne USG i kolejna niewiadoma. Tym razem lekarz informuje nas, że tylko wydaje mu się, że będzie dziewczynka! Musimy czekać kolejne tygodnie na to by usłyszeć ,,mała dama na bank!” No to skoro mamy już pewność na 100%, nie żadne 80 czy ileś, wiarygodność potwierdzona u dwóch lekarzy i zdjęcie USG krocza w 4D to szykujemy się do informowania rodziny.
Pomysłów mieliśmy mnóstwo. Chcieliśmy nietuzinkowo poinformować rodzinkę.

Postanowiliśmy przygotować przyjęcie z tortem… Wyjątkowym tortem bo jego wnętrze miało ukazywać kolor płci, w naszym przypadku różowy. Miały być zabawy jak na babyshower, goście mieli zgadywać płeć i zapisywać ją dla nas na kartkach. Balony, ozdoby, przekąski w kolorze różowym i niebieskim. Istna bajka, ale… nie wyszło. Z powodów rodzinnych, nasze wielkie przygotowania musiały odejść na drugi plan, właściwie w ogóle musieliśmy je porzucić i wymyślić coś innego. Rodzina tak bardzo naciskała, że musieliśmy się śpieszyć. Akcja – reakcja, nagrywamy film! Będą balony, plakat z informacją o płci i niesamowita pamiątka. Samodzielnie nagrany film dla rodziny i przyjaciół może nie wyszedł zbyt profesjonalnie, ale lubię do niego wracać. To wyjątkowa pamiątka dla nas i rodziny.
Reakcja? Wszyscy byli zachwyceni pomysłem, film otrzymywali w wiadomościach na portalach społecznościowych i mailach.

Informacja dla czytelników bloga! Was przetrzymaliśmy baaaaardzo długo.

To wszystko dlatego, że czekaliśmy aż w końcu zrobi się ciepło i będziemy mogli wykonać piękną sesję plenerową. I tym razem nie poszliśmy na skróty i postanowiliśmy Was zaskoczyć czymś pomysłowym. Na potrzeby tych zdjęć moja mama uszyła mi cudowną sukienkę odsłaniającą brzuszek, którą mam nadzieję wykorzystać i tego lata podczas sesji z Nadią w tym samym miejscu. Zastanawialiśmy się jak w takim razie zdradzić Wam radosną, wyjątkową nowinę – każdy ostatnio płeć pokazywał za pomocą balonów. Może tak odbić pomalowane ręce na różowo na brzuszku? O to jest to! Efekt mogliście zobaczyć TUTAJ/KLIK. 

Jakie pomysły przeszły nam jeszcze przez głowę?

  • Duży karton, a w nim schowany balon napełniony helem. Po otwarciu balon w kolorze różowym miał wyskoczyć i zdradzić wiadomość. Miała być zaproszona najbliższa rodzina podczas otwarcia kartonu, a dla reszty zainteresowanych miał powstać film.
  • Zdjęcia starszej siostry z tabliczką informującą o płci.
  • Film z USG podpisany ,,DZIEWCZYNKA” wysłany dla rodziny tak samo jak wysłaliśmy nasz.

Właściwie pomysłów na zdradzenie tej słodkiej tajemnicy będzie zawsze wiele. Ogranicza nas jak tylko wyobraźnia. Osobiście uważam, że fajnie jest przekazać dobre wieści w wyjątkowy sposób. W końcu o płci informujemy tylko raz, chyba, że na porodówce okaże się coś innego ☺️ W każdym razie przygotowanie takiej niespodzianki będzie niesamowite dla nas, ale również dla rodziny! Z całego serca zachęcam Was, bądźcie kreatywni! ☺️

Spodobał Ci się mój post, zostaw komentarz! Chętnie poczytam! Jeżeli postanowisz zostać z nami na dłużej i chcesz być na bieżąco z nowościami, koniecznie polub nasz profil na Facebooku i śledź nas na Instagramie

 

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply